Powrót

Pracowałeś godzinę? W statystykach nie jesteś bezrobotny

Adwokat Krzysztof Gąsior, specjalista od prawa pracy z kancelarii Littler, oraz pozostali uczestnicy rozmowy wskazują, że powszechne pojęcia o zatrudnieniu, umowach B2B i statystykach bezrobocia odbiegają od rzeczywistych definicji. W rozmowie poruszono zmiany w egzekwowaniu przepisów, przesunięcia pokoleniowe w oczekiwaniach pracowników, wpływ sztucznej inteligencji i mechanizm emerytalny, który premiuje dłuższą pracę.

Umowy B2B: zmiana w egzekwowaniu, nie w prawie

Krzysztof Gąsior zwrócił uwagę na nieporozumienie wokół umów B2B. Obecne Ministerstwo Pracy jest niechętne tej formie współpracy, jednak w zakresie tego, kiedy można ją stosować, a kiedy obowiązkowa jest umowa o pracę, przepisy pozostają niezmienione. Definicja stosunku pracy nadal figuruje w kodeksie pracy w tym samym brzmieniu.

Zmienił się wyłącznie sposób egzekwowania. Gąsior posłużył się porównaniem: „Mamy drogę, na której jest ograniczenie prędkości i stawiamy fotoradar. (…) Nikt nie wprowadził nowego ograniczenia prędkości”. Wcześniej Państwowa Inspekcja Pracy mogła wystąpić do sądu o ustalenie stosunku pracy, lecz działania te były rzadkie.

Jak liczy się osoby pracujące

W dyskusji wyjaśniono, dlaczego statystyki zatrudnienia różnią się od intuicji. Osobę uznaje się za pracującą, jeśli w tygodniu, którego dotyczy badanie, przepracowała choćby godzinę i uzyskała z tego dochód - niezależnie od źródła, w tym z pracy na czarno.

W szczególnych przypadkach za pracującą uznaje się także osobę, która nie uzyskała dochodu, lecz pomagała w firmie rodzinnej lub gospodarstwie rolnym. Jak ujął to rozmówca: „Pracowałeś choćby godzinę - jesteś pracujący. Nie pracowałeś - jesteś bezrobotny”. To podejście zasadniczo różni się od bezrobocia rejestrowanego.

Oczekiwania płacowe i zmiana pokoleniowa

Prowadząca rekrutacje opisała powtarzające się sytuacje, w których kandydaci podają oczekiwania finansowe oderwane od widełek i realiów rynkowych. W jednym z przykładów oczekiwanie wynosiło 8 tysięcy netto, uzasadnione stylem życia - kolacjami na mieście i codzienną kawą.

Jej zdaniem punkt ciężkości przesunął się od kompetencji i rozwiązywanego problemu ku potrzebom jednostki: „jest to odłączone od realiów kompetencji i tego, co się wnosi do firmy (…), a jest to skupione na mnie i moich potrzebach”. Określiła to jako dużą zmianę pokoleniową.

Płaca minimalna, sztuczna inteligencja i emerytury

Padła teza, że szybki wzrost płacy minimalnej pod rządami poprzedniej ekipy napędzał inflację i spłaszczał wynagrodzenia - pracodawcy, podnosząc pensje najniższe, wstrzymywali podwyżki dla lepiej zarabiających.

Rozmówcy zwrócili uwagę na paradoks polityki państwa. Ministerstwo Pracy przygotowało listę zawodów deficytowych, obejmującą pełen przekrój rynku - profesjonalistów, techników, pracowników usług i przemysłu - stanowiącą około 25 procent polskiego rynku pracy. Jednocześnie inna część rządu akcentuje potrzebę zamykania się i obrony przed napływem pracowników z zagranicy.

W kontekście sztucznej inteligencji wskazano, że część stanowisk tradycyjnie powierzanych młodym - research, prezentacje, notatki ze spotkań - została w dużej mierze przejęta przez AI. Jak podsumował jeden z rozmówców: „nie musimy się bać (…), tylko musimy się bać tych ludzi, którzy opanują te narzędzia na tyle świetnie, że będą konkurować ze swoimi” mniej wyszkolonymi kolegami.

Osobny wątek dotyczył systemu emerytalnego, który premiuje dłuższą pracę. Najwyższa emerytura w Polsce wynosi 54 tysiące złotych brutto i pobiera ją osoba, która przeszła na emeryturę w wieku 86 lat po 67 latach pracy. Rozmówczyni przeliczyła własne świadczenie w ZUS: różnica między przejściem na emeryturę w wieku 60 a 70 lat okazała się trzykrotna.

Kontekst

Rozmowa nakreśliła obraz rynku pracy, w którym przepisy pozostają stabilne, lecz zmieniają się metody ich egzekwowania, metodologia statystyk oraz oczekiwania samych pracowników. Wspólnym mianownikiem poruszonych wątków - od umów B2B po emerytury - jest rozdźwięk między powszechnym wyobrażeniem a rzeczywistymi definicjami i mechanizmami rządzącymi zatrudnieniem.

Kanał Otwarty Zasubskrybuj
newsletter