Zamach w Krakowie: sześć ofiar, trzy ciała w domu sprawcy
W Krakowie doszło do zamachu, w którym zginęło sześć osób, a szesnaście zostało rannych. Napastnik otworzył ogień około godziny 15:00, a policjanci nawiązali z nim wymianę ognia zaledwie trzy minuty po pierwszym zgłoszeniu. Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk wraz z ministrami i służbami przedstawił bilans zdarzenia oraz poinformował o odnalezieniu trzech kolejnych ciał w domu sprawcy. Na niedzielę i poniedziałek ogłoszono żałobę narodową.
Przebieg ataku
Pierwsza informacja o strzelaninie wpłynęła według komendanta głównego policji Marka Boronia o godzinie 15:00 i 15 sekund. Do centrum powiadamiania ratunkowego spłynęło około 40 zgłoszeń.
Trzy minuty później, o 15:03, doszło do wymiany ognia między sprawcą a policjantami. Interwencję podjęło dwóch młodych funkcjonariuszy z komisariatu w Krakowie. Obaj zostali ranni i przeszli operacje.
„To była pierwsza załoga, która podjęła interwencję i weszła w reakcję ze sprawcą, ale już było 30 załóg, które wspierały tych policjantów” - relacjonował komendant. Dyspozytor skierował na miejsce łącznie trzydzieści załóg policyjnych.
Premier Donald Tusk podkreślił rolę funkcjonariuszy, którzy stanęli naprzeciw uzbrojonego napastnika. „Chciałbym zacząć od podziękowania funkcjonariuszom, przede wszystkim funkcjonariuszom policji, tym, którzy narazili swoje życie i prawdopodobnie uratowali wiele istnień ludzkich” - mówił. Dodał, że najciężej poszkodowany funkcjonariusz znajduje się w trudnym stanie.
Bilans ofiar
Według komendanta Boronia zginęło sześć osób: cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Wśród ofiar są trzy Polki oraz obywatel Wielkiej Brytanii; w chwili konferencji dwie osoby pozostawały niezidentyfikowane.
Rannych zostało szesnaście osób, w tym dwóch policjantów i sam sprawca. Jedenaścioro rannych to Polacy, pięcioro to cudzoziemcy.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podkreślił skalę potencjalnego zagrożenia. „Jak wskazują prokuratorzy, liczba ofiar śmiertelnych po stwierdzeniu liczby broni i amunicji mogła być dramatycznie wysoka” - powiedział minister Żurek, oceniając działania funkcjonariuszy jako bohaterstwo.
Trzy ciała w domu sprawcy
W trakcie konferencji premier poinformował o kolejnym, tragicznym wątku sprawy. Służby prowadziły akcję w miejscu zamieszkania napastnika, wykorzystując drona.
„Przed chwilą komendant i minister przekazał informację, że prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie” - powiedział Tusk. Kilka minut później potwierdził: „Mamy potwierdzenie, dwie kobiety i mężczyzna martwi w domu sprawcy”.
Premier zaznaczył, że wiele wskazuje, iż ofiary to członkowie najbliższej rodziny napastnika. Komendant poinformował, że zarówno sprawca, jak i jego rodzina posiadali broń sportową.
Wbrew wcześniejszym obawom samochód zamachowca nie stanowił zagrożenia pirotechnicznego. „Była obawa, że może eksplodować. Było tam sporo broni także” - relacjonował Tusk.
Działania służb i prokuratury
Państwowa Straż Pożarna otrzymała zgłoszenie o 15:03, a pierwszy zastęp dotarł na miejsce po trzech minutach. W działaniach brały udział 24 zastępy i 62 ratowników, w tym grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego, która pomagała przy badaniu auta i miejsca zdarzenia.
Strażacy zabezpieczali działania policji, wspierali zespoły ratownictwa medycznego oraz ewakuowali mieszkańców kilku budynków. Na miejscu udostępniono również pomoc psychologów.
W czynnościach uczestniczyło siedmiu prokuratorów z trzech jednostek, a akcją kierował prokurator z Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. W pierwszej kolejności prowadzono oględziny przy ofiarach śmiertelnych.
Do działań włączyły się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego. „Badane są powiązania sprawcy, badana jest przeszłość sprawcy, jego rodziny” - poinformował minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Służby zewnętrzne analizują także dezinformację napływającą spoza Polski.
Apel o powstrzymanie się od spekulacji
Premier wielokrotnie apelował o powagę i powstrzymanie się od przedwczesnych ocen. „Dzisiaj nie może być żadnego miejsca na żadną grę” - powiedział, zapowiadając badanie motywów sprawcy.
Tusk ostrzegał przed świadomą manipulacją. „To, co jest niewybaczalne, to jest celowa dezinformacja” - stwierdził. Poprosił, by w najbliższych godzinach opierać się wyłącznie na informacjach pochodzących od policji, straży pożarnej, prezydenta miasta i wojewody.
Zapowiedział też pełną transparentność prokuratury oraz bieżące informowanie opinii publicznej, by - jak ujął - „uciąć wszelkie spekulacje”. Zwrócił się do osób rozsiewających fałszywe informacje i obrażających służby, określając takie działania jako niedopuszczalne.
Reakcja władz miasta i wsparcie dla rodzin
Prezydent Krakowa Łukasz Gibała podziękował służbom mundurowym i zadeklarował pełne wsparcie miasta. „Byliśmy dzisiaj ofiarami wyjątkowo brutalnego i jednocześnie bezmyślnego ataku, w którym zginęło wiele osób” - powiedział.
Poinformował, że dwóch rannych policjantów przebywa w miejskim szpitalu, a ich stan jest ciężki. Miasto uruchomiło całodobowy ośrodek kryzysowy z bezpłatną pomocą psychologiczną dla bliskich poszkodowanych.
Premier zapowiedział objęcie opieką rodzin ofiar oraz rodzin poszkodowanych policjantów. „Władze każdego szczebla będą ze szczególną troską myślały teraz o rodzinach tych, którzy stracili życie” - podkreślił.
Żałoba narodowa
Na wniosek prezydenta Krakowa premier ogłosił dwa dni żałoby narodowej. „Niedziela i poniedziałek będą w Polsce dniem żałoby narodowej” - oświadczył Tusk, dodając, że formę żałoby uzgodni jego kancelaria.
Zarówno premier, jak i uczestniczący w konferencji ministrowie i komendanci wielokrotnie wracali do wątku zaangażowania osób postronnych, które ruszyły z pomocą rannym, w tym opatrując jednego z policjantów.
Tusk określił zdarzenie jako najbardziej drastyczny przypadek terroryzmu w historii Polski. „Do tej pory w Polsce nie mieliśmy tak drastycznych przypadków terroryzmu, bo tak trzeba nazwać ten okrutny zamach na życie ludzi tu w Krakowie” - powiedział. Służby zapowiedziały dalsze czynności procesowe oraz bieżące przekazywanie ustaleń opinii publicznej.