Powrót

Zełenski gotów zamrozić front, Rosja otwiera się na rozmowy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował w rozmowie z telewizją Fox News, że jego kraj może zgodzić się na zamrożenie obecnej linii frontu w zamian za porozumienie pokojowe. W tym samym czasie Rosja zasygnalizowała gotowość do trójstronnych negocjacji z udziałem Ukrainy i Stanów Zjednoczonych, które miałyby ruszyć po 10 listopada.

Zełenski został zapytany, czy przyjąłby umowę pokojową przewidującą wstrzymanie działań zbrojnych wzdłuż aktualnej linii frontu. W takim wariancie Ukraina kontrolowałaby około 80 proc. swojego terytorium w uznanych międzynarodowo granicach.. Jego zdaniem zamrożenie wojny na tym etapie jest najbardziej realnym scenariuszem i minimum, jakiego Kijów może dziś oczekiwać od Moskwy.

Po zawarciu pokoju ukraińskie władze zwróciłyby się do Stanów Zjednoczonych i europejskich sojuszników o gwarancje bezpieczeństwa. Dla prezydenta kluczowy pozostaje powrót rodaków przebywających za granicą - blisko 9,5 miliona Ukraińców ma wziąć udział w odbudowie kraju po konflikcie trwającym prawie cztery lata i osiem miesięcy.

W środę Zełenski napisał na platformie X, że mimo rosyjskich ataków Ukraina nie przegrywa wojny, lecz codziennie traci ludzi i czas. Uznał to za powód, by jak najszybciej zakończyć walki przy wsparciu Amerykanów i Europejczyków.

Negocjacje w Oslo i Sankt Petersburgu

We wtorek w stolicy Norwegii odbyły się rozmowy z udziałem Zełenskiego, amerykańskiego wysłannika Witkoffa, premiera Norwegii Jonasa Gahra Størego oraz prezydenta Finlandii Alexandra Stubba. Po ich zakończeniu specjalny wysłannik prezydenta USA udał się do Sankt Petersburga, gdzie spotkał się z Władimirem Putinem.

Rosyjski przywódca zadeklarował otwartość na trójstronne rozmowy Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Wznowienie negocjacji miałoby nastąpić po 10 listopada. Putin podziękował Donaldowi Trumpowi za zaangażowanie i zaproponował wspólne spotkanie w trakcie listopadowego szczytu Forum Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), organizowanego przez Chiny.

Amerykański dyplomata ocenił rozmowy w Oslo jako produktywne i wskazał, że istnieją przesłanki do zawarcia porozumienia o zawieszeniu broni. Przy okazji spotkania z Witkoffem Rosja zwolniła z więzienia amerykańskiego obywatela Stephena Hubbarda, zatrzymanego przed czterema laty pod zarzutem udziału w walkach po stronie Ukrainy. Odnosząc się do uwolnienia, wysłannik nazwał Putina „człowiekiem humanitarnym”.

Polska reaguje na uchwałę o UPA

Członek Lwowskiej Rady Obwodowej Światosław Szeremeta ma otrzymać zakaz wjazdu do Polski za upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jest autorem przyjętej we wtorek uchwały ustanawiającej 2027 rokiem UPA, jej naczelnego dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza nacjonalistów Ołeha Olżycza.

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski złożył wniosek o wpisanie Szeremety na listę osób niepożądanych w Polsce. Radny zarzucił polskim władzom utrudnianie kontaktów dotyczących upamiętnień. Samorządowiec z Partii Europejska Solidarność, kierowanej przez byłego prezydenta Petra Poroszenkę, jest znany jako rekonstruktor SS Galizien. Jak przypomina RMF FM, dziewięć lat temu już raz otrzymał zakaz wjazdu, a w odpowiedzi Ukraina wstrzymała wówczas ekshumacje ofiar ludobójstwa na Wołyniu.

Wiceminister Marcin Bosacki powiedział w TVN24, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie wejdzie w życie; takie zapewnienie polskie władze miały otrzymać od współpracowników prezydenta Zełenskiego. Zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Wereszczuk oświadczyła, że we wrażliwych kwestiach pamięci historycznej nie należy ignorować opinii Polaków, a uchwała samorządowców może osłabić współpracę kluczową w czasie wojny z Rosją.

Dzień po zaprzysiężeniu nowy prezydent Krakowa Łukasz Gibała złożył wniosek o zawieszenie współpracy miasta ze Lwowem, uzasadniając go sprzeciwem wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach.

Nawrocki apeluje o dialog, Macron krytykuje przywódców

Prezydent Karol Nawrocki zaapelował do premiera Donalda Tuska o rozpoczęcie dialogu w sprawie naprawy budżetu. Podczas spotkania z mieszkańcami Kuleszy Kościelnych na Podlasiu stwierdził, że nie ma obecnie z kim rozmawiać na najważniejsze dla Polski tematy, a część z nich nie może czekać na wybory parlamentarne. Za priorytet uznał zrównoważenie budżetu, kryzys w służbie zdrowia i pogarszające się wskaźniki demograficzne. Rządy Tuska porównał do gospodarza, który twierdzi, że dach nie cieknie.

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wizyty w Katarze zarzucił zagranicznym politykom wykorzystywanie protestów w jego kraju do „głupich komentarzy”. Nawiązał do Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu, którzy mieli udostępniać w mediach społecznościowych materiały generowane przez sztuczną inteligencję, przedstawiające Francję jako obiekt ataku imigrantów i islamistów. Macron zaprzeczył, by demonstracje zorganizowano przy wsparciu zagranicznych ośrodków. Władze Francji przedłużyły nadzwyczajne środki bezpieczeństwa co najmniej do soboty 24 października, gdy protesty zapowiedziały organizacje uczniowskie i ruch żółtych kamizelek.

Rozmowy w Oslo i Sankt Petersburgu wyznaczają najbardziej konkretny od miesięcy kierunek ku zawieszeniu broni, choć jego trwałość zależy od gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa. Równocześnie spór o pamięć historyczną pokazuje, jak kruche pozostaje polsko-ukraińskie partnerstwo w czasie wspólnego zagrożenia ze strony Rosji.

Kanał Otwarty Zasubskrybuj
newsletter