Powrót

Jakubiak po rozmowie z Kaczyńskim: szykuje się "namiot republikański" na wybory 2027

Poseł Marek Jakubiak (Wolni Republikanie) ujawnił, że w trakcie dwugodzinnej rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim przekonywał prezesa PiS do budowy szerokiego bloku prawicowego przed wyborami parlamentarnymi 2027. W wywiadzie dla Kanału Otwartego polityk skrytykował również Wołodymyra Zełenskiego, poparł decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego i zarysował diagnozę sporu wewnątrz PiS między Mateuszem Morawieckim a Przemysławem Czarnkiem.

Spór z Ukrainą i odebranie odznaczenia Zełenskiemu

Jakubiak ocenił, że w relacjach polsko-ukraińskich Zełenski wykorzystuje konflikt do celów wewnętrznych. - To jest taki biznes. Ta wojna jest biznesem po prostu, zwyczajnie biznesem - stwierdził, wskazując na liczne afery korupcyjne wokół ukraińskiego prezydenta. Przypomniał, że Węgrzy mieli niedawno ujawnić, iż dwie ciężarówki ze złotem i walutą, które jechały do Serbii, pochodziły z Polski.

Poseł zdecydowanie poparł decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Przypomniał, że już wcześniej wzywał do oddawania odznaczeń, a uczynił to m.in. były ambasador RP w Kijowie Bartosz Cichocki. - Kto daje, ten odbiera i tyle - skomentował, krytykując zarazem premiera Donalda Tuska za nazwanie decyzji prezydenta "niepokojącym krokiem".

Jakubiak nie szczędził słów również Andrzejowi Dudzie, który nadał Zełenskiemu odznaczenie. - Najwyższy order Polski, Orła Białego, można było dać nie Polakowi? - pytał, przypominając, że kapituła orderu była, jego zdaniem, "przymuszona przez prezydenta". Wskazał, że wystąpienie Zełenskiego na forum ONZ, w którym ukraiński prezydent uderzył w Polskę, było dla niego punktem zwrotnym. - Wtedy przegrał u mnie wszystko. W dyplomacji nie zdarzają się takie rzeczy - ocenił.

Wołyń, ekshumacje i milczenie ukraińskich elit

Poseł skoncentrował się na sporze wokół ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Jego zdaniem ukraińskie elity polityczne ukrywają prawdziwą skalę mordów. Przypomniał, że jeden z odwołanych później przez Zełenskiego ministrów mówił o 600 tysiącach ofiar, a podobne szacunki - 500 tysięcy - przedstawiał były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma. - Być może oni chcą ukryć ten fakt. Nie rozumiem takiego podejścia: nie, bo nie. Niemcom pozwolili na 200 tysięcy ekshumacji - argumentował.

Jakubiak zaznaczył, że szeregowi Ukraińcy często nie znają historii Wołynia. - Rozmawiałem z Ukraińcem, który ma 45 lat i nie ma pojęcia, bladego pojęcia - relacjonował. Mimo ostrej krytyki Zełenskiego apelował o ostrożność: - Nie dajmy się napuścić narodu na naród. (...) Nie żałujcie niczego. To, co państwo polskie zrobiło, to jest mistrzostwo świata.

Jednocześnie wskazał na koszty dotychczasowej pomocy. Powołując się na odpowiedź na interpelację posła Płaczka, podał, że w 2025 r. wyeksportowano na Ukrainę 2,5 mld litrów paliwa w cenie poniżej 3 zł za litr. - Jeżeli państwo chcecie wiedzieć, dlaczego u nas jest drogo, to każdy sobie odpowie - stwierdził.

"Namiot republikański" i rozmowa z Kaczyńskim

Najważniejszą deklaracją wywiadu była zapowiedź budowy szerokiego bloku prawicowego na wybory 2027. Jakubiak przyznał, że dzień wcześniej rozmawiał o tym dwie godziny z Jarosławem Kaczyńskim. - Fajnie zareagował. Myślę, że coś się udało zrobić - powiedział, podkreślając, że pozostawia prezesowi PiS przestrzeń na decyzję.

Według posła start z jednej, wspólnej listy republikańskiej pozwoliłby pomniejszym ugrupowaniom uzyskać dotacje proporcjonalnie do liczby wprowadzonych posłów. - To musi być lista Zjednoczonej Prawicy albo tego namiotu republikańskiego, czyli lista republikańska. To nie może być lista PiS - zaznaczył. Powołał się przy tym na strategię Ronalda Reagana, który zbudował szeroki "republikański wigwam".

Jakubiak ocenił, że scalanie partii ziobrystów z PiS było błędem, który otworzył przestrzeń dla Grzegorza Brauna. - Gdyby był klub Solidarnej Polski, oni by praktycznie cały elektorat, który dzisiaj jest przy Braunie, trzymali u siebie - argumentował. Wykluczył jednocześnie scenariusz Onetu o wspólnej liście PiS i części Konfederacji, choć przewidywał, że arytmetyka sejmowa może wymusić współpracę z Braunem.

Spór Morawiecki - Czarnek i diagnoza prawicy

Poseł odniósł się również do tarć wewnątrz PiS między obozem Mateusza Morawieckiego a środowiskiem określanym jako "maślarze", popierającym Przemysława Czarnka. - To jest sztuczny spór o wewnętrzne zajęcie miejsc w Prawie i Sprawiedliwości - ocenił.

Jakubiak zdecydowanie stanął po stronie byłego premiera. - Mateusz Morawiecki jest ojcem sukcesu Prawa i Sprawiedliwości - stwierdził, dodając, że to właśnie Morawiecki powinien podjąć się odbudowy państwa po rządach Tuska. - Państwo po rządach Donalda Tuska będzie jedną wielką ruiną. To będzie zaminowane państwo - przewidywał.

Przemysława Czarnka określił jako "wojownika z gigantycznym potencjałem", ale uznał jego nominację na kandydata na premiera za polityczną pułapkę. - Myślę, że ktoś Przemkowi świnię podkłada, każąc mu atakować Morawieckiego - stwierdził. Sugerował, że Czarnek mógłby się sprawdzić jako minister sprawiedliwości.

Tło i kontekst

Wywiad odbywa się w momencie eskalacji napięć polsko-ukraińskich po nadaniu jednej z brygad Sił Zbrojnych Ukrainy imienia UPA oraz w przeddzień zapowiadanego odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Premier Donald Tusk publicznie zaapelował o rozsądek po obu stronach.

Jakubiak prognozuje, że wybory 2027 będą plebiscytem "za lub przeciw Tuskowi", a Karol Nawrocki uzyskał w wyborach prezydenckich faktyczne poparcie rzędu 60 proc., a nie oficjalne 51. - W 2027 roku takie same wybory będą. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie - podsumował poseł, apelując zarazem do liderów prawicy o wyjście z "własnych baniek".