Kaczyński studzi wewnętrzne spory, USA i Iran w eskalacji
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wezwał w niedzielę polityków swojej partii do zaprzestania publicznych sporów, apelując o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”. Jego wpis w serwisie X pojawił się kilka dni po tym, jak były premier Mateusz Morawiecki z grupą parlamentarzystów odmówił rozwiązania swojego stowarzyszenia, mimo decyzji władz ugrupowania.
Zdaniem Kaczyńskiego publiczne dyskusje między zwalczającymi się grupami dają satysfakcję jedynie przeciwnikom największej partii opozycyjnej. Prezes stwierdził, że w PiS działają zarówno osoby dążące do jego rozbicia, jak i te zainteresowane trwaniem. Mimo napięć liczy on na porozumienie między obiema frakcjami.
Napięcia wewnątrz PiS
15 lipca prezydium Komitetu Politycznego PiS wezwało polityków, którzy założyli stowarzyszenia o charakterze politycznym, do ich rozwiązania. Kaczyński przekonuje teraz, że aktywność ich członków może być kontynuowana wewnątrz samego ugrupowania.
Do uchwały nie zastosował się Morawiecki wraz ze Stowarzyszeniem Rozwój+. W piątek były premier oraz 45 parlamentarzystów skierowało do władz partii list otwarty. Zwolennicy byłego szefa rządu zapewnili, że ich celem nie jest rozłam, ponieważ realizacja programu służącego Polakom zależy od zachowania jedności prawicy. Ich inicjatywa ma dotrzeć do nowych wyborców oraz do dawnych zwolenników PiS rozczarowanych partią.
List wywołał falę komentarzy. Poseł Kasper Płażyński zarzucił liderowi Rozwoju+, że jego działania służą obozowi premiera Donalda Tuska i mają stworzyć wrażenie, iż jest on wyrzucany z ugrupowania. Odpowiedział mu Marcin Horała, oskarżając kolegę z klubu o kłamstwo. Były marszałek Sejmu Ryszard Terlecki skrytykował z kolei tak zwaną frakcję „maślarzy”, zarzucając jej lizusostwo wobec prezesa.
Wymiana uderzeń między USA a Iranem
Stany Zjednoczone zaatakowały ośrodek nuklearny w Iranie. Władze w Teheranie poinformowały w niedzielę o uderzeniu w budowany obiekt w Darkowain, w zachodniej części kraju. Irańska organizacja energii atomowej potępiła działania Amerykanów, wskazując, że obiekt jest chroniony prawem międzynarodowym i ma realizować pokojowy program atomowy.
W ciągu ostatnich ośmiu dni amerykańskie wojska nasiliły uderzenia na irańskim terytorium. Iran podaje, że w tym miesiącu w atakach ze strony sił zbrojnych USA zginęło co najmniej 50 osób, a ponad pół tysiąca zostało rannych.
Teheran odpowiada rakietami i dronami wymierzonymi w inne państwa regionu. W jednym z uderzeń w Jordanii zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ponownie uszkodził elektrownie i wodociągi w Kuwejcie, przyznając się do ataków na amerykańską bazę lotniczą oraz magazyny na terytorium tego kraju.
W sobotę duchowy przywódca Iranu napisał w mediach społecznościowych, że USA wielokrotnie łamały zawarte w ubiegłym miesiącu wstępne porozumienie pokojowe. W jego opinii dokumenty podpisywane przez prezydenta Donalda Trumpa nie mają żadnej wartości.
Największy atak na Kijów od początku wojny
Rosja przeprowadziła w nocy z soboty na niedzielę największe uderzenie na ukraińską stolicę od początku wojny. Wojsko wystrzeliło 40 pocisków balistycznych w ciągu 40 minut, wykorzystując rakiety Iskander, Circon i S-400 oraz 125 dronów.
W wyniku ostrzału wybuchły pożary w pięciu dzielnicach Kijowa. Uszkodzone zostały zakłady przemysłowe, biurowce i budynki mieszkalne. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że tylko w ubiegłym tygodniu Rosja użyła przeciwko Ukrainie 1450 dronów, 1640 bomb oraz 99 pocisków rakietowych.
Ukraina kontynuuje uderzenia na terytorium przeciwnika. Jej siły zbrojne twierdzą, że uszkodziły trzy z pięciu promów łączących Półwysep Krymski z terytorium Rosji, odpowiadających za 75 procent transportu na okupowane obszary. Zaatakowane miały zostać także dwa rosyjskie tankowce z tak zwanej floty cieni.
Ukraina zapowiada zwrot w polityce wobec Polski
Ukraina ogłosiła nową politykę wobec Polski, obejmującą otwarcie archiwów dotyczących ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu oraz kolejne zgody na ekshumacje. W piątek prezydent Zełenski poinformował o spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Andrijem Sybihą, szefem gabinetu Kyryłem Budanowem i prezesem ukraińskiego IPN.
Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i wywiadu zagranicznego, wydanie większej liczby pozwoleń na prace ekshumacyjne i poszukiwawcze oraz rozszerzenie kompetencji ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Podkreślił, że Polska po rozpoczęciu inwazji przez Rosję okazała Ukrainie znaczne wsparcie, a wzmacnianie niepodległości Ukrainy oznacza wzmacnianie niepodległości Polski.
W niedzielę szef ukraińskiego IPN zapewnił Polskie Radio, że zgody na ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej będą wydawane natychmiast po zakończeniu prac poszukiwawczych, choć procedury wymagają czasu. Premier Donald Tusk wyraził satysfakcję ze stanowiska Kijowa, deklarując gotowość do „poważnego i przyjaznego dialogu”. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oczekuje z kolei praktycznej realizacji tych zapowiedzi.
Równolegle ukraiński rząd podjął 15 lipca decyzję o sprowadzeniu z Holandii szczątków Jewhena Konowalca, pierwszego przewodniczącego Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zmarłego w 1938 roku. Kierowana przez niego w czasach II Rzeczypospolitej ukraińska organizacja wojskowa prowadziła działalność terrorystyczną, próbując wywołać powstanie w Galicji Wschodniej. Konowalec ma zostać pochowany z honorami wojskowymi na Narodowym Cmentarzu Wojskowym pod Kijowem.
Iracko-syryjski rurociąg i protesty we Włoszech
Irak podpisał z Syrią umowę o odbudowie rurociągu przesyłającego ropę naftową. Projekt zrealizuje amerykański koncern Chevron, a jego celem jest stworzenie alternatywy dla transportu surowca przez cieśninę Ormuz. Ropociąg łączący Kirkuk z syryjskim portem Banias uruchomiono w 1952 roku, lecz nie działa od 2003 roku, gdy został zniszczony podczas amerykańskiej inwazji.
Porozumienia Bagdadu z amerykańskimi firmami energetycznymi, technologicznymi i medycznymi mają być warte blisko 60 miliardów dolarów. Rząd Iraku zawarł też umowę ze Starlinkiem Elona Muska. Premier Iraku podkreślił, że kraj jest otwarty na współpracę z każdym, kto ma „ciekawy projekt”.
We Włoszech blisko 6 tysięcy funkcjonariuszy i żołnierzy protestowało w Rzymie przeciwko niskim wynagrodzeniom. Mundurowi domagają się wyższych pensji, emerytur oraz skuteczniejszej ochrony miejsc pracy. Rząd Giorgii Meloni zaproponował wcześniej podwyżkę o 188 euro brutto i jednorazową zaliczkę w wysokości 2448 euro, jednak układu zbiorowego nie podpisało kilka czołowych związków zawodowych. Pierwsze protesty służb mundurowych we Włoszech odbyły się trzy lata temu, gdy związki zgłaszały podobne postulaty.