Kaczyński zdyscyplinuje Czarnka, Bruksela otwiera nowy rozdział z Kijowem
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ma zająć się wypowiedziami Przemysława Czarnka, który postuluje wstrzymanie pomocy dla Ukrainy. Kandydata PiS na premiera skrytykowali zarówno prezes partii Jarosław Kaczyński, jak i szef rządu Donald Tusk. Równolegle Unia Europejska otworzyła kolejny etap negocjacji akcesyjnych z Kijowem, a Ministerstwo Obrony Narodowej powołało komponent ochrony pogranicza.
Spór w PiS o politykę wobec Ukrainy
W poniedziałkowym wywiadzie dla telewizji Republika wiceprezes PiS Przemysław Czarnek stwierdził, że jako premier zmusiłby Ukrainę do zmiany dotychczasowej polityki. Wśród instrumentów nacisku wymienił nakłonienie Unii Europejskiej do wstrzymania finansowej pomocy dla ukraińskich sił zbrojnych.
We wtorek były minister edukacji złożył w Sejmie projekt uchwały zobowiązującej rząd do działań na rzecz wstrzymania rozmów akcesyjnych między Ukrainą a Unią Europejską. Propozycja spotkała się z natychmiastową krytyką w obozie rządzącym.
Jarosław Kaczyński za pośrednictwem portalu X zapowiedział, że kierownictwo partii zajmie się słowami Czarnka. Prezes PiS przypomniał, że jego ugrupowanie zawsze popierało udzielanie wsparcia Ukrainie z powodów związanych z bezpieczeństwem Polski. Wcześniej propozycję skrytykował premier Donald Tusk, który ocenił, że w Polsce trwa „licytacja na antyukraińskość", a taką politykę uznał za „zabójczą". Lider Koalicji Obywatelskiej napisał także, że Czarnek jest idealnym kandydatem na polskiego premiera z punktu widzenia Rosji.
Unia otwiera drugi klaster negocjacji z Kijowem
Unia Europejska zdecydowała o otwarciu drugiego klastra rozmów akcesyjnych z Ukrainą. Decyzję podjęto w ubiegły piątek, a we wtorek oficjalnie zatwierdzili ją ministrowie państw członkowskich. Nowy etap obejmuje klaster numer 6, dotyczący polityki zagranicznej i obronnej. Wcześniej otwarto jedynie klaster pierwszy - związany z kwestiami prawnymi oraz zasadami praworządności.
Postęp w negocjacjach pochwalił irlandzki minister stanu Thomas Byrne, którego kraj sprawuje obecnie rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE. Jego zdaniem Ukraina jest w stanie prowadzić rozmowy tak szybko, jak to możliwe. Komisarz UE do spraw rozszerzenia Marta Kos podkreśliła, że obecny impet musi zostać podtrzymany w praktyce.
Jak przypomina Euronews, otwarcie kolejnych rozdziałów negocjacyjnych było niemożliwe przez ostatnie dwa lata z powodu blokady stosowanej przez rząd Wiktora Orbána. Kijów liczył na więcej - na zatwierdzenie jeszcze w tym miesiącu otwarcia wszystkich klastrów. Według Komisji Europejskiej Ukraina wraz z Mołdawią są technicznie przygotowane do dalszych rozmów, jednak przyspieszonej ścieżce członkostwa sprzeciwia się część państw wspólnoty. Ministrowie zdecydowali też o otwarciu kolejnego klastra negocjacyjnego z Mołdawią.
Bułgaria opuszcza koalicję chętnych
Bułgaria nie będzie dłużej uczestniczyć w koalicji chętnych - sojuszu państw wspierających Ukrainę. Premier Rumen Radew, uczestnik posiedzenia państw wspierających ukraińską armię, oświadczył, że wojna może zostać zakończona jedynie w drodze negocjacji dyplomatycznych.
Radew poinformował, że prezydent Francji Emmanuel Macron zaprosił go do dalszego udziału w inicjatywie, jednak jego zdaniem nie ma w niej miejsca dla Bułgarii. Szef bułgarskiego rządu zapowiedział ponadto, że może zawetować planowany 21. pakiet unijnych sankcji wobec Rosji. Sofia sprzeciwiała się już wcześniej wprowadzeniu ograniczeń wobec patriarchy Cyryla oraz założyciela koncernu Łukoil Wagita Alekpierowa.
Na początku czerwca bułgarski minister obrony Dymitar Stojanow zapowiedział wstrzymanie pomocy militarnej dla Kijowa. Sofia pozostaje jednak zainteresowana komercyjną sprzedażą sprzętu wojskowego stronie ukraińskiej.
Nowa formacja przy wschodniej granicy
Ministerstwo Obrony Narodowej powołało komponent ochrony pogranicza. Nową formację, działającą w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej, ogłosił za pośrednictwem portalu X wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Nazwa nawiązuje do Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonującego w latach 1924-1939.
Formacja ma stanowić element całościowego planu wzmacniania wschodniej granicy - obok projektu Tarcza Wschód, na który rząd zamierza przeznaczyć blisko 10 miliardów złotych. Koncepcja powstała w październiku ubiegłego roku. Jej pomysłodawcy wskazywali na konieczność odciążenia jednostek Wojska Polskiego, które od kilku lat wspierają ochronę granicy przed presją migracyjną wywołaną przez władze Białorusi. Komponent ma na co dzień współpracować ze Strażą Graniczną.
Wniosek o przymusowe doprowadzenie Brauna
Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło do Parlamentu Europejskiego wniosek o siłowe doprowadzenie do prokuratury europosła Grzegorza Brauna. Dokument do przewodniczącej europarlamentu Roberty Metsoli wysłał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Według prokuratury lider Konfederacji Korony Polskiej pięciokrotnie zignorował wezwania do stawiennictwa, celowo przedłuża postępowanie i wykorzystuje w tym celu immunitet europarlamentarzysty. Braun jest oskarżany o naruszenie nietykalności cielesnej ginekolog Gizeli Jagielskiej. Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 roku na terenie szpitala w Oleśnicy.
CBA zatrzymało Świrskiego
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że funkcjonariusze działali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Zatrzymano także Cezarego J.
Obaj podejrzani są o nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w związku z kampanią „Sprawiedliwe sądy" z 2017 roku, na którą Polska Fundacja Narodowa wydała około 8,4 miliona złotych. Materiały publikowano w czasie zmian PiS w wymiarze sprawiedliwości.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński określił działania CBA jako „kolejny akt zemsty" rządu Donalda Tuska, niemający - jego zdaniem - nic wspólnego z praworządnością. Europoseł KO Dariusz Joński oskarżył zatrzymanych o zmarnowanie blisko 400 milionów złotych, jakie fundacja otrzymała od spółek Skarbu Państwa. Świrski został odwołany z KRRiT w lipcu ubiegłego roku, a Sejm skierował jego sprawę do Trybunału Stanu.
Dożywocie za odmowę wykonania rozkazu bojowego
Rząd Donalda Tuska przygotowuje zaostrzenie kar za niesubordynację żołnierzy - donosi „Rzeczpospolita". Projekt opracowała komisja kodyfikacyjna prawa karnego. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk wskazywał, że obowiązujące wojskowe prawo karne powstało z myślą o warunkach pokoju.
Za niewykonanie rozkazu w warunkach bojowych miałoby grozić od 5 do 30 lat więzienia, a w szczególnych przypadkach nawet dożywocie. Były dowódca GROM generał Roman Polko ocenia, że wyższe kary nie wpłyną na postępowanie żołnierzy w walce, ponieważ w sytuacji ratowania życia własnego lub kolegów nikt o nich nie myśli. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati zwraca uwagę, że wyroki powinny uwzględniać przede wszystkim skutki niewypełnienia rozkazów.
Zmiana wpisuje się w szerszy nurt korekty przepisów dotyczących obronności. MON w osobnym rozporządzeniu zwiększyło limity, które w przyszłym roku pozwolą na większe wykorzystanie przez armię pojazdów cywilnych.