Powrót

Morawiecki nie ustępuje władzom PiS, Kijów miał blokować Warszawę w koalicji antybalistycznej

Prawo i Sprawiedliwość zakazało swoim członkom przynależności do politycznych stowarzyszeń, lecz były premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że nie podporządkuje się decyzji kierownictwa partii. Równolegle portal Onet.pl ujawnił, że Ukraina miała sprzeciwiać się udziałowi Polski w europejskiej koalicji antybalistycznej, a dziesięć państw Unii Europejskiej - z Polską na czele - zażądało złagodzenia systemu handlu emisjami CO2.

Wewnętrzny konflikt w PiS

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek poinformował, że władze partii dały swoim członkom siedem dni na rezygnację z członkostwa w stowarzyszeniach, organizacjach pozarządowych i fundacjach prowadzących działalność o charakterze politycznym. Wyjątkiem mają być inicjatywy zaakceptowane przez kierownictwo ugrupowania.

Zdaniem partii kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego decyzja ma służyć zachowaniu jedności ideowej i organizacyjnej. Uchwała dotyczy przede wszystkim dwóch inicjatyw: stowarzyszenia Rozwój Plus, założonego przez Mateusza Morawieckiego, oraz Po Pierwsze Polska, powołanego przez byłego ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, związanego z frakcją wspierającą Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera.

Reakcje obu polityków okazały się rozbieżne. Sasin ogłosił rozwiązanie swojej organizacji, natomiast Morawiecki we wpisie w mediach społecznościowych zasygnalizował, że nie zamierza podporządkować się decyzji władz partii. Jego stowarzyszenie ma dalej działać na rzecz otwarcia PiS na środowiska zainteresowane - jak to ujął - nowoczesną, dynamiczną i silną Polską.

Ukraina miała blokować polski udział w koalicji antybalistycznej

Według ustaleń portalu Onet.pl Polska kilka miesięcy temu negocjowała z Ukrainą przystąpienie do formatu, który formalnie powołano do życia na początku tego tygodnia. W rozmowach uczestniczyły Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych. Ostatni kontakt strony ukraińskiej z polskimi władzami w tej sprawie miał miejsce w kwietniu.

Informatorzy Onetu twierdzą, że Kijów starał się zataić przed Warszawą fakt prowadzenia negocjacji z innymi państwami, ponieważ „za każdym razem chce ugrać coś kosztem Warszawy". Ostatecznie do Europejskiej Koalicji Antybalistycznej - obok Ukrainy - dołączyło dziewięć krajów. Celem inicjatywy jest rozwój systemów obrony powietrznej i przebudowa architektury bezpieczeństwa Europy w obliczu zagrożenia rakietowego.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podkreślił, że format pozostaje otwarty i Polska nadal może do niego dołączyć. Warunkiem jest przygotowanie odpowiednich projektów przez krajowe przedsiębiorstwa z branży antybalistycznej. W podobnym tonie wypowiedział się premier Donald Tusk. Anonimowy rozmówca Onetu z resortu obrony wyraził jednak wątpliwość, czy udział w koalicji jest Polsce potrzebny, skoro krajowy system obrony powietrznej powstaje w oparciu o technologię amerykańską.

Unia zaostrza zasady wobec Ukraińców w wieku poborowym

Ambasadorowie państw członkowskich Unii Europejskiej porozumieli się w środę w sprawie zmian w zasadach pobytu Ukraińców. Tymczasowy status ochronny dla osób uciekających przed wojną został przedłużony do 4 marca 2028 roku.

Od marca 2027 roku wejdą w życie nowe reguły obejmujące mężczyzn w wieku od 23 do 60 lat. Ci, którzy nie wypełnili obowiązków wobec ukraińskich sił zbrojnych, zostaną wyłączeni z programu ochronnego. Aby uzyskać status uchodźcy, będą musieli przedstawić dokumenty potwierdzające zwolnienie ze służby wojskowej.

Ukraińskie prawo uniemożliwia większości mężczyzn po 23. roku życia wyjazd z kraju, jednak - jak przypomina Euronews - wielu z nich opuściło terytorium państwa nielegalnie i uzyskało ochronę w UE. Według danych Frontexu w tym roku uczyniło tak około tysiąca ukraińskich mężczyzn, a w ubiegłym - blisko dziesięć tysięcy.

Dziesięć państw przeciw ETS2

Polska wraz z dziewięcioma innymi państwami Unii zaapelowała do Komisji Europejskiej o złagodzenie systemu handlu emisjami dwutlenku węgla. List - jak ocenia radio RMF FM - jest sygnałem, że we wspólnocie powstała mniejszość blokująca dalsze zaostrzanie polityki klimatycznej.

Sygnatariusze - Polska, Włochy, Grecja, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Cypr i Estonia - sprzeciwiają się w szczególności wprowadzeniu tak zwanego ETS2, czyli podatku od paliw i transportu. Twierdzą, że stanowiłby dodatkowe obciążenie dla mieszkańców Unii w czasie kryzysu gospodarczego i geopolitycznego. Ich zdaniem obecna koncepcja zakładająca osiągnięcie zerowej emisji w 2039 roku grozi likwidacją europejskiego przemysłu. List jest odpowiedzią na apel siedmiu innych państw, które domagają się od Komisji bardziej ambitnego podejścia klimatycznego. Nowe propozycje Bruksela ma zaprezentować w piątek.

Berlin ostrzega Waszyngton, Moskwa i NASA przedłużają współpracę

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ostrzegł Stany Zjednoczone przed angażowaniem się w wybory w Europie. Zastrzeżenia dotyczą decyzji Departamentu Stanu USA o przeznaczeniu blisko pięciu milionów dolarów na cele związane z ochroną zachodniego dziedzictwa cywilizacyjnego. Według portalu Politico środki mają wspierać kampanie prawicowych ugrupowań, w tym Alternatywy dla Niemiec. Przewodniczący CDU podkreślił, że nie chce, by Waszyngton wpływał na niemieckie wybory parlamentarne, i przypomniał, że finansowanie niemieckich partii przez podmioty zagraniczne jest w RFN nielegalne.

Rosja i Stany Zjednoczone porozumiały się z kolei w sprawie wspólnego użytkowania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej co najmniej do 2030 roku. Szef Roskosmosu Dmitrij Bakanow poinformował, że NASA i rosyjska agencja uzgodniły wspólne standardy techniczne dotyczące przyszłej stacji. Umowę zawarto na kosmodromie Bajkonur w Kazachstanie, gdzie szef NASA Jared Isaacman obserwował wystrzelenie statku Sojuz MS-29 z rosyjskimi i amerykańskim astronautą na pokładzie.

Poważne uchybienia w szpitalu południowym

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport wskazujący na nieprawidłowości w funkcjonowaniu warszawskiego Szpitala Południowego oraz jego szpitalnego oddziału ratunkowego. Kontrola objęła okres od 2022 do 2025 roku.

W regulaminie organizacyjnym placówki ujęto dwie nieistniejące poradnie chirurgii onkologicznej, a pominięto Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa, które faktycznie świadczyło usługi na jej terenie. Na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej pacjenci byli leczeni komercyjnie, a brak wyraźnego rozdzielenia świadczeń płatnych i nieodpłatnych mógł ich dezorientować. Personel miał prowadzić działalność komercyjną w czasie realizowania umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

SOR nie funkcjonował zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia - od pewnej godziny przyjmowano na nim pacjentów, którzy powinni być kierowani do leczenia planowego. NIK wykazała ponadto niewłaściwe wykorzystanie pomieszczeń zagrażające zdrowiu pacjentów, wydłużanie czasu pracy personelu medycznego, braki w wyposażeniu prosektorium oraz nierzetelne prowadzenie dokumentacji.

Wszystkie te wątki układają się w obraz tygodnia, w którym europejska polityka bezpieczeństwa, migracji, klimatu i wpływów zewnętrznych ściera się ze sobą jednocześnie - a w Polsce dodatkowo z wewnętrznymi napięciami w największej partii opozycyjnej.