Nawrocki chce w Polsce zaplecza serwisowego dla broni z USA
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował utworzenie w Polsce zaplecza serwisowego dla amerykańskiego sprzętu wojskowego oraz hubu dla gazu skroplonego LNG ze Stanów Zjednoczonych. Propozycje przedstawił podczas polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego w Nowym Jorku, argumentując, że polska gospodarka nie opiera się już wyłącznie na niskich kosztach pracy.
Zdaniem głowy państwa Polska powinna stać się jednym z najważniejszych miejsc łączących amerykański kapitał i technologię z potencjałem gospodarczym całej Europy. Ambicją Polaków - jak wskazał prezydent - jest wykorzystywanie na większą skalę zaawansowanych technologii i innowacji.
W ramach tych planów w kraju miałoby powstać zaplecze serwisowe dla uzbrojenia z USA. Polskie władze chętnie kupują amerykańską broń, lecz są także zainteresowane jej serwisowaniem i produkcją. Krajowe zakłady zbrojeniowe mogłyby uczestniczyć w systemie Europejskiego Centrum Serwisowego PAC-3.
Drugim filarem współpracy ma być hub dla amerykańskiego LNG. Surowiec, obecnie odsprzedawany Ukrainie, mógłby według prezydenta trafiać także do pozostałych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Nawrocki wskazał również na potencjał współpracy w energetyce jądrowej, przemyśle motoryzacyjnym i sektorze farmaceutycznym, a rozszerzeniu handlu miałoby sprzyjać wykorzystanie portu w Gdańsku.
Odwołane spotkanie w Waszyngtonie
W środę nie dojdzie do zapowiadanego spotkania ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z amerykańskim sekretarzem wojny Pete'em Hegsethem - ustaliło radio RMF FM. Rozmowy miały dotyczyć głównie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.
O planowanej wizycie w Waszyngtonie informował kilka dni wcześniej sam wicepremier. Rozmowy z Hegsethem miały objąć stałą obecność amerykańskich baz wojskowych w Polsce, lokalizację Centrum Serwisowania Pocisków PAC-3 wykorzystywanych w systemach Patriot oraz sytuację na wschodniej flance NATO.
Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że spotkanie odwołano po pilnej prośbie strony amerykańskiej. Warszawa i Waszyngton mają ustalać jego nowy termin. Na razie do USA udadzą się wiceministrowie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski. Resort podkreślił, że rozmowy powinny odbyć się jak najszybciej ze względu na bezpieczeństwo całego Sojuszu.
Trump o rosyjskim przemyśle naftowym
Prezydent USA Donald Trump twierdzi, że po ukraińskich atakach Rosja utraciła kontrolę nad przemysłem produkcji oleju napędowego. Wcześniej sam wzywał Kijów do zaprzestania takich uderzeń, ponieważ prowadzą one do wzrostu cen surowca na światowych rynkach.
Na portalu Truth Social Trump napisał, że w wyniku wojny na Ukrainie każdego miesiąca ginie około 25 tysięcy ludzi. Wskazał, że po ukraińskich atakach wiele rosyjskich rafinerii zostało zniszczonych i przez pewien czas nie będą mogły kontynuować produkcji. Konflikt określił jako „niedorzeczną i niekończącą się wojnę", która musi zostać zakończona.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, odpowiadając na te słowa, stwierdził, że przerwana musi zostać „rosyjska wojna przeciwko Ukrainie i przeciwko zdrowemu rozsądkowi". Ponad tydzień wcześniej Trump ogłaszał rzekome zawarcie przez Rosję i Ukrainę porozumienia o wstrzymaniu wzajemnych uderzeń w infrastrukturę energetyczną.
Fiński prezydent apeluje o spokój
Prezydent Finlandii Alexander Stubb ostrzega, że Unia Europejska nie powinna przesadnie reagować na groźby i próby sabotażu ze strony Rosji. W rozmowie z portalem Politico ocenił, że Moskwa w rzeczywistości nie dąży do wojny na dużą skalę z NATO.
Według Stubba głównym celem Kremla jest osłabienie wsparcia zachodnich stolic dla Kijowa. Przesada w reakcjach na rosyjskie operacje hybrydowe oznacza - jak stwierdził - zwycięstwo Rosji w bitwie z resztą Europy. Fiński przywódca zwrócił uwagę, że europejskie służby dotąd nie przedstawiły wiarygodnych danych o możliwym ataku rosyjskiej armii.
Podobną opinię wyraził w rozmowie z dziennikiem „The Guardian" szef łotewskiej Służby Bezpieczeństwa Państwa (VDD) - Normunds Mežviets. Choć Rosja ma planować zwiększenie działalności destabilizacyjnej wobec Europy, nie dostrzega on oznak świadczących o możliwym ataku sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej.
Umowa z Białorusią i regulacje dla centrów danych
Stany Zjednoczone planują podpisanie umowy z Białorusią na dostawy dużych ilości potasu. Trump zapowiedział na Truth Social „bardzo dobre wieści" dla krajowych rolników i hodowców - białoruski surowiec jest tańszy od kanadyjskiego. Wcześniej Waszyngton zniósł część sankcji wobec Mińska w zamian za uwolnienie więźniów politycznych, a specjalny wysłannik prezydenta John Coale zapowiedział dalsze łagodzenie ograniczeń.
Komisja Europejska przedstawiła z kolei projekt przepisów ograniczających zużycie wody i energii przez centra danych, których rozwój napędza sztuczna inteligencja. Obiekty o mocy przekraczającej 500 kW mają otrzymywać specjalne etykiety i przekazywać szczegółowe raporty o zużyciu energii. Bruksela nie planuje na razie sztywnych limitów, a jej priorytetem pozostaje potrojenie pojemności europejskich centrów danych do 2035 roku.
Osobno przywódcy 22 państw podpisali w Nowym Jorku deklarację na rzecz utrzymania sztucznej inteligencji pod kontrolą człowieka. Sygnatariusze chcą powołać międzynarodową instytucję kontrolującą AI, wzorowaną na Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Dokumentu nie podpisały Stany Zjednoczone ani Chiny, jednak Stubb liczy na zaangażowanie obu liderów w rozwoju tej technologii.
Zapowiedzi prezydenta Nawrockiego oraz odwołane spotkanie w Pentagonie wpisują się w szerszy obraz negocjacji o kształcie amerykańskiej obecności wojskowej i gospodarczej w regionie. Ich rezultat zaważy zarówno na pozycji Polski jako partnera Waszyngtonu, jak i na bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO.