Powrót

Nawrocki i Zełenski bez porozumienia w sprawie UPA, Parlament Europejski krytykuje Kijów

Prezydenci Polski i Ukrainy Karol Nawrocki oraz Wołodymyr Zełenski nie rozwiązali sporu wokół kwestii historycznych podczas spotkania przy okazji szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Ankarze. Równolegle Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu decyzji ukraińskiego przywódcy o upamiętnieniu Ukraińskiej Powstańczej Armii. Państwa NATO potwierdziły zobowiązanie do zbiorowej obrony, a Ukraina otrzyma amerykańską licencję na produkcję rakiet do systemów Patriot.

Rozmowa Nawrocki-Zełenski bez przełomu

Polska głowa państwa po zakończeniu rozmowy poinformowała dziennikarzy, że nie doszła do porozumienia z ukraińskim odpowiednikiem w kwestiach historycznych. Nawrocki zaznaczył zarazem, że nie liczył na rozwiązanie sporu podczas wizyty w Ankarze.

Z perspektywy polskiego prezydenta kwestia upamiętnienia Ukraińskiej Powstańczej Armii nie podlega negocjacjom ze względu na stosunek Polaków do ludobójstwa na Wołyniu. Nawrocki liczy na refleksję po stronie ukraińskich władz, ponieważ - jak wskazał - przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej z gloryfikacją ideologii banderowskiej nie będzie możliwe.

Obaj przywódcy rozmawiali także o przyszłej współpracy polsko-ukraińskiej. Dla obu państw głównym zagrożeniem pozostają działania Rosji. Kilka godzin wcześniej polski prezydent poinformował, że we wtorek spotkał się w Ankarze z ukraińskim odpowiednikiem, a spór wokół nadania jednej z ukraińskich jednostek imienia bohaterów UPA nie wyklucza wzajemnego dialogu.

Zełenski nie wspomniał publicznie o spotkaniu z Nawrockim, choć na jego koncie w serwisie X pojawiło się wiele wpisów na temat pierwszego dnia szczytu w Ankarze. Dmytro Łytwyn, doradca prezydenta Ukrainy do spraw komunikacji, potwierdził jedynie, że do pierwszej w tym tygodniu rozmowy prezydentów doszło wieczorem 7 lipca.

Parlament Europejski: ubolewanie wobec decyzji Zełenskiego

Parlament Europejski przyjął rezolucję popierającą starania Ukrainy o członkostwo we Wspólnocie oraz kontynuację rozmów akcesyjnych między Brukselą a Kijowem. W dokumencie odniesiono się jednak także do nadania jednej z jednostek ukraińskiego wojska imienia bohaterów UPA.

Poprawka wniesiona przez chadecką Europejską Partię Ludową wyraża ubolewanie nad decyzją prezydenta Ukrainy, zwłaszcza w świetle poparcia Polski dla akcesji tego kraju do Unii. W rezolucji uznano, że kwestia UPA jest delikatna i bolesna dla polskiego społeczeństwa w kontekście szacowanej na wiele dziesiątków tysięcy liczby ofiar oraz ich rodzin.

Europosłowie zarzucili Zełenskiemu działanie na szkodę dobrosąsiedzkich relacji polsko-ukraińskich, które nie służy wyjaśnianiu sporów historycznych. Portal Interia poinformował, że odrzucono propozycję europosła Prawa i Sprawiedliwości Jacka Ozdoby, który postulował potępienie banderyzmu jako ideologii będącej - w jego opinii - lustrzanym odbiciem nazizmu.

NATO potwierdza zbiorową obronę, Ukraina z licencją na Patrioty

Państwa członkowskie NATO na zakończenie dwudniowego szczytu w Turcji przyjęły wspólną deklarację. Potwierdzono w niej zobowiązanie do zbiorowej obrony w przypadku ataku na jednego z sojuszników, nawiązując do artykułu piątego traktatu północnoatlantyckiego.

W związku z zagrożeniem ze strony Rosji oraz ugrupowań terrorystycznych sojusznicy będą kontynuować wzmacnianie zdolności obronnych. Tylko w ubiegłym roku państwa europejskie oraz Kanada przeznaczyły na ten cel około 139 miliardów dolarów. Uczestnicy szczytu ogłosili też szereg nowych inicjatyw o łącznej wartości kolejnych 50 miliardów dolarów. NATO wyraziło poparcie dla integralności terytorialnej Ukrainy i zapowiedziało kolejną transzę pomocy dla jej armii.

Przy okazji szczytu doszło do spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego. Amerykański przywódca ogłosił, że Ukraina otrzyma licencję pozwalającą na produkcję rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot. Trump przyznał, że wytwarzanie pocisków jest skomplikowane, ale ukraiński przemysł powinien sobie z nim poradzić. Dodał, że amerykański producent nie został jeszcze formalnie poinformowany, lecz „powinien być zadowolony”. Telewizja Euronews przypomina, że Kijów zabiegał o taką licencję od wielu miesięcy.

Ministerstwo Zdrowia z planem naprawczym

Ministerstwo Zdrowia zapowiada wprowadzenie maksymalnej stawki za godzinę pracy lekarza. Resort reaguje w ten sposób na kontrowersje wokół zarobków w służbie zdrowia. Minister Jolanta Sobierańska-Grenda w ubiegłym tygodniu otrzymała od premiera Donalda Tuska polecenie przygotowania propozycji zmian, które we wtorek przedstawiła na posiedzeniu Rady Ministrów, a w środę zaprezentowała mediom.

Maksymalna stawka ma wynosić 240 zł brutto za godzinę i stanowić bazę przeliczeniową dla tradycyjnego etatu. Zarobki medyków mają być monitorowane na podstawie numeru PESEL. Ustawa regulująca tę kwestię, przegłosowana przez Sejm, czeka na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.

Kolejnym elementem planu jest jawność przetargów - placówki będą musiały ujawniać warunki zatrudniania podmiotów zewnętrznych oraz oferowane wynagrodzenia. Lekarze mają mieć obowiązek zatrudnienia się na co najmniej pół etatu w jednym szpitalu, a podjęcie dodatkowej pracy będzie wymagało zgody macierzystej placówki. Ostatnie tygodnie przyniosły doniesienia o omijaniu kolejek przez polityków, zawyżonych wycenach świadczeń oraz wynagrodzeniach pobieranych za pracę po kilkanaście godzin dziennie w kilku szpitalach.

Trump grozi Hiszpanii zerwaniem relacji handlowych

Prezydent Donald Trump zapowiedział zerwanie relacji handlowych ze Hiszpanią. Podczas szczytu w Turcji ponownie skrytykował Madryt za postawę wobec NATO - Hiszpania mimo trwających od miesięcy nacisków ze strony Waszyngtonu nie zwiększa znacząco wydatków na obronność. Amerykański przywódca nazwał Hiszpanię „straconą sprawą” i „okropnym partnerem”. W ubiegłym roku przepływ towarów między oboma krajami był warty blisko 75 miliardów dolarów.

Hiszpański premier Pedro Sánchez, który spotkał się w Ankarze z Trumpem, przekazał, że rozmowa była serdeczna, a wzajemne stosunki w sektorach handlowym, kulturalnym i społecznym pozostają bliskie. Poruszył także temat piłkarskich mistrzostw świata, które odbywają się w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. BBC przypomina, że po raz pierwszy Trump groził zerwaniem relacji handlowych z Hiszpanią w marcu, gdy Madryt odmówił poparcia dla amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran.

Apel dziewięciu państw Schengen i spór o symbole religijne w Holandii

Dziewięć państw strefy Schengen zaapelowało do Komisji Europejskiej o złagodzenie wymogów dotyczących biometrycznej kontroli wjazdu. Według Politico list do komisarza ds. wewnętrznych Magnusa Brunera podpisały Belgia, Francja, Niemcy, Grecja, Włochy, Malta, Holandia, Portugalia i Szwajcaria. Sygnatariusze domagają się przedłużenia możliwości zawieszania stosowania systemu wjazdu i wyjazdu, który - choć popierany - wciąż generuje długie kolejki na lotniskach i w odprawach dla promów.

W Holandii Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji złożyła projekt ustawy zakazującej funkcjonariuszom dochodzeniowo-śledczym eksponowania symboli religijnych. Możliwość taką dopuszczają obecnie rady miast, m.in. Amsterdamu, Arnhem i Tilburga. Nadawca publiczny NOS przypomina, że w przeszłości podobne przepisy były kwestionowane przez Radę Stanu jako potencjalne naruszenie konstytucyjnych wolności. Samorządy dużych miast argumentują, że możliwość noszenia chust muzułmańskich, jarmułek czy krzyży sprzyja budowie inkluzywnego społeczeństwa i ułatwia rekrutację wyznawczyń islamu do służb.