Powrót

Nawrocki odmawia uznania sędziego Berka, konflikt o Trybunał narasta

Prezydent Karol Nawrocki nie uznał w środę ślubowania Macieja Berka, sędziego Trybunału Konstytucyjnego wybranego we wrześniu przez Sejm. Głowa państwa uznała, że Berek nie jest sędzią TK, bo nie dopełnił formalności ślubowania przed prezydentem. Decyzja zaostrzyła spór rządu z ośrodkiem prezydenckim o kształt instytucji, a premier Donald Tusk zarzucił Nawrockiemu rezygnację z konstytucyjnych obowiązków.

W środę rano w parlamencie odbyła się uroczystość ślubowania. Uczestniczyli w niej między innymi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Berek złożył ślubowanie z użyciem formuły skierowanej wobec prezydenta, a po podpisaniu dokumentów udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Towarzyszyło mu czterech sędziów, którzy w kwietniu brali udział w analogicznej uroczystości zwołanej w parlamencie, lecz do dziś nie zostali dopuszczeni do prac instytucji. Prezes TK Bogdan Święczkowski przekazał, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie będzie orzekał, dopóki prezydent nie wyda opinii w tej sprawie.

Po południu do siedziby Trybunału przybył sam Nawrocki. Po wyjściu nie rozmawiał z dziennikarzami ani nie spotkał się z osobami protestującymi przeciwko polityce rządu wobec instytucji. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że w związku z sytuacją Nawrocki nie weźmie udziału w zaplanowanym na czwartek i piątek spotkaniu prezydentów państw Unii Europejskiej na Słowenii. Bogucki ocenił, że nie można akceptować sytuacji, w której kolejne większości parlamentarne traktują Trybunał jako przedmiot rywalizacji politycznej.

Postawę prezydenta skrytykował premier. Tusk stwierdził, że odmawiając przyjęcia ślubowania od byłego bliskiego współpracownika premiera, Nawrocki „abdykuje z obowiązków nakładanych na niego przez Konstytucję”. Lider Koalicji Obywatelskiej zapowiedział kontynuowanie działań na rzecz przywracania ładu i praworządności, a spór o Trybunał nazwał przypomnieniem tego, o co trzy lata temu walczyła opozycja wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Pod budynkiem instytucji dochodziło w ciągu dnia do przepychanek demonstrantów z policją. Komendant główny policji Marek Boroń poinformował o zatrzymaniu trzech osób oskarżanych o naruszenie nietykalności funkcjonariuszy i uzasadnił działania policji koniecznością udrożnienia wjazdu na teren siedziby TK. Według portalu interia.pl Berek zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury wobec Święczkowskiego, który miał naruszyć jego nietykalność cielesną. Prezes Trybunału uznał te twierdzenia za kłamstwo.

Ukraina oskarża USA o ograniczenie Starlinka

Ukraina zarzuciła Stanom Zjednoczonym ograniczenie dostępności niektórych funkcji wojskowych systemu satelitarnego Starlink. W weekend Waszyngton zagroził Kijowowi wstrzymaniem wymiany informacji wywiadowczych oraz dostaw wsparcia militarnego, jeśli ukraińska armia będzie kontynuowała ataki na rosyjską infrastrukturę naftową.

Doradca ministra obrony Ukrainy Serhij Beskrestnow napisał w mediach społecznościowych, że siły zbrojne nie zostały uprzedzone o ograniczeniach i musiały zrezygnować z kilku planowanych misji. Jego zdaniem działania USA nie są zbiegiem okoliczności i wynikają z bieżącej sytuacji politycznej.

Telewizja CNN przypomina, że we wtorek Wołodymyr Zełenski mówił o braku ostrzeżeń ze strony sojuszników przed rosyjskim atakiem rakietowym, który zniszczył elektrociepłownię nr 4 w Kijowie. W rozmowie z brytyjskim dziennikarzem Piersem Morganem prezydent Ukrainy stwierdził, że czuje się zdradzony przez amerykańskiego przywódcę. Zełenski skrytykował Donalda Trumpa za ograniczenie sankcji wobec Rosji, a ograniczenie dostępu do Starlinka nazwał wielkim błędem.

Proces w sprawie Nord Stream i krytyka Rady Fiskalnej

Przed sądem w Hamburgu rozpoczął się proces Ukraińca Serhija Kuzniecowa, oskarżonego o koordynowanie operacji wysadzenia gazociągu Nord Stream we wrześniu 2022 roku. Prokuratorzy zarzucają mu dowodzenie jachtem Andromeda, wykorzystanym przez nurków do przeprowadzenia ataku, i traktują zniszczenie infrastruktury cywilnej jako zbrodnię wojenną.

Obrońcy Ukraińca, cytowani przez Deutsche Welle, uważają, że śledztwo powinno zostać umorzone, a Nord Stream nazywają rosyjską bronią, która finansowała armię agresora. Kuznecow odmówił składania wyjaśnień, powołując się na zobowiązanie do zachowania tajemnicy nałożone przez rząd Ukrainy. Na ekstradycję do Niemiec oczekuje inny podejrzany, Wołodymyr Żurawlow, zatrzymany w sierpniu w Chorwacji; wcześniej nie został wydany Niemcom przez polski sąd.

W kraju Rada Fiskalna uznała rządowe prognozy wzrostu PKB za nierealne i skrytykowała sposób zarządzania długiem przez gabinet Tuska. W komunikacie przytoczonym przez Bankier.pl instytucja oceniła, że zakładane na lata 2029 i 2030 tempo wzrostu jest zbyt wysokie, a nawet planowane ograniczenie deficytu nie doprowadzi do stabilizacji długu sektora państwowego.

Protesty w Albanii i Azerbejdżanie

W Albanii nasilają się antyrządowe protesty przeciwko gabinetowi Ediego Ramy. W środę demonstranci obrzucili kamieniami i płytami chodnikowymi siedziby ministerstw w centrum Tirany, forsując bramy resortów edukacji, finansów i sprawiedliwości oraz podpalając budynek stołecznego urzędu miasta. Portal Politico przypomina, że protesty trwają od końca maja, a ich uczestnicy krytykują plany budowy luksusowego ośrodka, którego właścicielem ma być Jared Kushner, zięć prezydenta USA.

W Azerbejdżanie 37 osób trafiło do aresztów po protestach przeciwko zakazowi noszenia hidżabów w szkołach podstawowych i średnich. Nowe przepisy, zakazujące strojów naruszających świeckość państwa, wywołały napięcia z Turcją. Doradca prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, Oktay Saral, skrytykował władze w Baku za zmuszanie uczennic do postępowania niezgodnego z sumieniem, a rządząca Partia Nowy Azerbejdżan ostrzegła, że takie wypowiedzi mogą zaszkodzić relacjom obu państw.

Kanał Otwarty Zasubskrybuj
newsletter