Taśmy Przekanału: Braun, Hindusi i rosyjskie tropy
Serwis Przekanał ujawnił 2 października nagrania wskazujące, że Grzegorz Braun - polityk budujący wizerunek na sprzeciwie wobec migracji - za zamkniętymi drzwiami prowadził rozmowy o współpracy gospodarczej z Indiami, której elementem miało być sprowadzanie pracowników do Polski. Autorem materiałów jest Bartłomiej Graczak, który w Kanale Otwartym u Kamili Baranowskiej przedstawił kulisy publikacji, jej bohaterów oraz rosyjskie i chińskie powiązania części środowiska Konfederacji Korony Polskiej.
Początki współpracy z Hindusami
Pierwsze taśmy opublikowano w dniu, w którym w Krakowie miał rozpocząć się polsko-indyjski szczyt gospodarczy. Wydarzenie nie doszło do skutku - jak relacjonuje Graczak, indyjscy uczestnicy nie otrzymali wiz.
Oficjalny początek współpracy datowany jest na 18 lutego. Na spotkaniu w Brukseli obecny był między innymi Ryszard Czarnecki. Jak wskazuje dziennikarz, strona indyjska poprosiła go o zorganizowanie spotkania, choć według Parlamentu Europejskiego formalnym organizatorem był Grzegorz Braun.
Nagrania powstały 25 kwietnia w Palczewie, po oficjalnej konferencji. W rozmowie przy restauracyjnym stole uczestniczył Dominik Chmielewski, prezes Fundacji Przedsiębiorcy Prawicy - organizacji, której beneficjentami, według Graczaka, są Grzegorz Braun i Włodzimierz Skalik. Fundacja powstała niedawno, prawdopodobnie na potrzeby organizacji szczytu, którego termin kilkakrotnie przesuwano.
Chmielewski rozmawiał na taśmach z profesorem Jackiem Janowskim z Politechniki Warszawskiej, współpracującym z Konfederacją Korony Polskiej. Opisywał plan: udział agencji pracy z Polski i Ukrainy, obecność ministrów indyjskiej partii rządzącej oraz przedsiębiorców z Afganistanu, Sri Lanki i Nepalu. To profesor, jak relacjonuje dziennikarz, wyraził dystans wobec przedsięwzięcia - stwierdził, że nie podoba mu się, iż Braun chce ściągać Hindusów do Polski.
Rosyjski ślad organizacji
Kluczowym partnerem opisanych spotkań jest organizacja Pafy Global Alliance, założona w Rosji w 2023 roku. Według Graczaka powstała dekretem Władimira Putina, początkowo w celu rekrutacji Hindusów na Światowy Festiwal Młodzieży w Soczi.
Na Instagramie organizacja promowała dwa wydarzenia: wspomniany festiwal oraz szczyt w Krakowie. Przedsiębiorców zachęcano do przyjazdu do Polski, którą przedstawiano jako „bramę do ekspansji w Europie". Szefem organizacji jest Varun Kashyap, obecny na brukselskim spotkaniu.
Graczak przypomina, że po lutowym spotkaniu Braun zapowiedział, iż Hindusi będą obserwatorami przyszłorocznych wyborów parlamentarnych w Polsce - a wcześniej, jak zaznacza dziennikarz, do podobnych zadań wynajmował ich Władimir Putin. Z Pafy Global Alliance powiązany jest również Czarnecki, figurujący na stronie organizacji jako dyrektor międzynarodowy obok Rosjan. Były europoseł PiS twierdził w rozmowie z Graczakiem, że nie miał o tym wiedzy - co dziennikarz uznaje za mało wiarygodne.
Dodatkowym wątkiem jest sprawa Collegium Humanum. Mateusz Piskorski, oskarżony w 2018 roku o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin, oraz Ryszard Czarnecki usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym - według prokuratury - przedstawiania fałszywych dokumentów w celu legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce.
„Polityka to biznes"
Zdaniem Graczaka ujawnione rozmowy stoją w sprzeczności z publicznym wizerunkiem Brauna. Polityk, który krytykował nawet legalną migrację i zarzucał prezydentowi Karolowi Nawrockiemu bagatelizowanie problemu, współpracuje z organizacją, której celem jest sprowadzanie Hindusów do Europy.
Dziennikarz zwraca uwagę na publiczną wypowiedź z lutowej konferencji w Parlamencie Europejskim, w której Braun stwierdził ironicznie, że polityka to w istocie robienie interesów, a nie prowadzenie wojen czy „wzniosłe sprawy". Podczas spotkania z Hindusami polityk miał nie widzieć problemu w tym, że Indie zwiększyły import rosyjskich surowców - jedynym argumentem, jak relacjonuje Graczak, była niska cena.
Baranowska przypomniała zmianę stanowiska Brauna wobec Nord Stream 2. Pięć lat temu, we współpracy z Konfederacją Mentzena i Bosaka, polityk porównywał projekt do paktu Ribbentrop-Mołotow. „Teraz mówi, że uwielbia zapach rosyjskiego gazu o poranku" - cytowała prowadząca. Zdaniem Graczaka ani ta zmiana, ani taśmy nie naruszają lojalności najtwardszego elektoratu Brauna, który traktuje go jako polityka antysystemowego.
Finanse i struktura
Graczak twierdzi, że Braun jest beneficjentem rzeczywistym lub członkiem rad nadzorczych ośmiu fundacji, w żadnej nie pełniąc funkcji prezesa. Michał Braun, kuzyn polityka, złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z nielegalnym finansowaniem partii poprzez fundację Osuchowa. Osobą trzymającą „rękę na pieniądzach" fundacji, partii i biznesów wokół Konfederacji Korony Polskiej jest - według informacji dziennikarza - Włodzimierz Skalik.
Dziennikarz odpiera zarzut braku rzetelności. Przed publikacją wysłał kilkanaście pytań do Konfederacji, kontaktował się z bohaterami materiału telefonicznie i SMS-owo. Chmielewski nie zgodził się na publikację nagranej rozmowy. Reakcją środowiska były, jak ocenia Graczak, próby rozmycia odpowiedzialności przez akcentowanie faktu, że dziennikarz pracował w TVP za czasów Jacka Kurskiego.
Oświadczenie Konfederacji Korony Polskiej rozpoczyna się od wskazania, że materiał „przygotował wieloletni reporter wiadomości TVP z czasów, gdy telewizją kierował Jacek Kurski" - nie podając nazwiska autora. Graczak opisał też kampanię imputującą mu związki z Izraelem, opartą na jego wypowiedzi sprzed jedenastu lat o zainteresowaniach naukowych żony. Zaznaczył przy tym, że Indie, z którymi współpracował Braun, mają dobre relacje z Izraelem.
Drugie taśmy i pakt senacki
Kolejne nagrania, ujawnione przez Karola Darmorosa, dotyczą kancelarii prezydenta. Braun miał nazywać ją „władzą okupacyjną" i porównywać jej urzędników do Judenratu, określając ich mianem „szmaciarzy". Tłem konfliktu były niezaakceptowane przez kancelarię kandydatury Marcina Roli i Justyny Sochy do rad eksperckich przy prezydencie.
Jak zauważa Graczak, reakcja obozu prezydenckiego była powściągliwa. Rozmowy o pakcie senackim, prowadzone pod patronatem prezydenta, trwają mimo publikacji. Prezydent Nawrocki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" - udzielonym przed drugimi taśmami - miał, w ocenie dziennikarza, „lawirować" wokół pytań o rosyjskie powiązania Brauna, wskazując, że nie jest to pierwsze środowisko oskarżane o prorosyjskość.
Graczak odrzuca zarzut działania na zlecenie PiS. Wskazuje, że partia łagodzi ton wobec Brauna, a Roman Fritz był w ciągu tygodnia dwukrotnie gościem telewizji wPolsce24. „Ja działam na zlecenie PiS-u, które chce się dogadać, publikując taśmy w tym samym czasie? Chyba nie" - stwierdził. Zapytany o źródła nagrań, wykluczył udział jakichkolwiek służb - polskich, ukraińskich czy izraelskich - wskazując, że pochodzą one z wnętrza środowiska.
Kontekst i perspektywa
Rozmówcy przywołali teorię „współpracy z Braunem bez Brauna" - dopuszczenia na listy jedynie osób akceptowalnych dla prawej strony. Graczak przekazał nieoficjalną informację z dwóch źródeł, że z list Brauna ma startować Magdalena Ogórek, która pod koniec ubiegłego roku prowadziła szkolenia wizerunkowe dla członków Konfederacji Korony Polskiej.
Dziennikarz nie wierzy w deradykalizację Brauna. Jego zdaniem polityk celowo kieruje przekaz do wąskiej grupy elektoratu protestu, obliczonej na około osiem procent poparcia, i nie ma interesu w łagodzeniu retoryki. Baranowska przypomniała, że hasło Marszu Niepodległości - „Polak gospodarzem, a nie Ukrainiec i Hindus" - pokazuje, że temat migracji przebił się do głównego nurtu prawicy.
Sprawa pozostaje otwarta. Graczak zapowiedział publikację kolejnych nagrań dotyczących finansów oraz wypowiedzi najbliższych współpracowników o samym Braunie. Jak podkreślił, Braun po zobaczeniu materiału oświadczył, że nie będzie pozywał jego autorów - co dziennikarz uznał za „najlepszą recenzję" swojej pracy. Rozstrzygnięcie, czy ujawnione powiązania zaważą na wizerunku polityka, przyniesie dopiero kampania przed wyborami 2027 roku.