Powrót

Nawrocki podpisał podatek paliwowy, Trump waży stałą bazę w Polsce

Prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, przerzucając zarazem na rząd Donalda Tuska odpowiedzialność za ceny na stacjach. Tego samego dnia Donald Trump zasygnalizował, że mógł już zapaść wyrok w sprawie stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce, a Komisja Europejska przekazała Warszawie blisko 33 miliardy złotych z Krajowego Planu Odbudowy.

Spór o ceny paliw

Rządowa ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych trafiła na biurko prezydenta i została przez niego zatwierdzona. W telewizyjnym orędziu Nawrocki zarzucił rządzącym ustawianie Polaków w roli politycznych zakładników. Jego zdaniem premier Tusk stosował szantaż wobec osób zmagających się z wysokimi cenami paliw, by władze mogły nadal zarabiać na podatku VAT i marżach.

Mimo krytyki głowa państwa zdecydowała się podpisać akt prawny. Zostanie on teraz skierowany w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Opodatkowanie zysków koncernów osiągniętych po marcu bieżącego roku ma przynieść budżetowi około 4 miliardów złotych. Dla porównania - realizacja dwóch odsłon programu „ceny paliwa niżej" kosztowała w tym roku blisko 5 miliardów złotych.

Nawrocki oczekuje teraz konkretnych efektów. Jego zdaniem rząd powinien natychmiast obniżyć ceny paliw do poziomu 5,19 zł za litr, który Koalicja Obywatelska obiecywała podczas kampanii przed wyborami w 2023 roku. Prezydent zwrócił się także do Sejmu o podjęcie prac nad własnym projektem, przewidującym m.in. tymczasowy limit marż dla firm paliwowych oraz bardziej elastyczne kształtowanie akcyzy.

Trump o stałej obecności wojsk USA

Podczas czwartkowej rozmowy z dziennikarzami prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o utworzenie stałej bazy sił zbrojnych na polskim terytorium. Trump odpowiedział, że przygląda się tej kwestii, i dodał, że ma duży szacunek do prezydenta Karola Nawrockiego. Zasugerował, że stosowna decyzja mogła już przez niego zapaść.

Temat poruszył we wtorek także Elbridge Colby, podsekretarz ds. polityki w Pentagonie. Przyznał, że Departament Wojny USA bada obecnie możliwość utworzenia bazy w Polsce. W ubiegłym tygodniu Colby spotkał się w tej sprawie w Waszyngtonie z polskimi wiceministrami obrony narodowej - Pawłem Zalewskim i Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką.

Według „Rzeczpospolitej" budowa infrastruktury dla około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy ma kosztować od 11 do 17 miliardów złotych. Wiceminister Zalewski powiedział Radiu Wolna Europa, że Polska zapłaci nie tylko za powstanie bazy, lecz także będzie co roku przekazywać po 15 tysięcy dolarów na utrzymanie każdego stacjonującego w niej wojskowego.

Kolejna transza z KPO

Komisja Europejska wypłaciła Polsce równowartość blisko 33 miliardów złotych w ramach przedostatniej transzy Krajowego Planu Odbudowy. Bruksela uzasadniła przekazanie środków reformami i projektami realizowanymi przez Warszawę. Jak podaje portal Bankier.pl, chodzi przede wszystkim o bony na zakup laptopów dla nauczycieli oraz zakup 88 tramwajów przez trzy polskie miasta.

Program „Laptop dla Nauczyciela" przewidywał bony o wartości około 2,5 tys. złotych dla 500 tys. pracowników oświaty. Ponadto 16,5 tysiąca placówek szkolnych wyposażono w komputery stacjonarne i przenośne. W środę rząd zwrócił się o wypłatę kolejnych 54 miliardów złotych; Komisja Europejska powinna pozytywnie ocenić wniosek do końca roku.

Paliwowa dyplomacja i sankcje

Według portalu Politico Stany Zjednoczone rozesłały do państw europejskich propozycję uwolnienia strategicznych rezerw oleju napędowego. Sekretarz energii Chris Wright miał przedstawić plan jako alternatywę dla pomysłu Trumpa, który nie wyklucza wstrzymania eksportu paliwa, by zwiększyć jego podaż na rynku krajowym.

Zgodnie z propozycją Wrighta państwa Unii uwolniłyby jedną trzecią rezerw - w ciągu 180 dni na rynek trafiłoby 120 milionów baryłek. Z danych Eurostatu wynika, że w czerwcu europejskie rezerwy wynosiły około 315 milionów baryłek, a największe zapasy posiadają Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Polska. Komisja Europejska nie potwierdziła doniesień medialnych.

Rosja w ramach działań odwetowych nakazała opuszczenie kraju węgierskim dyplomatom, odpowiadając na wrześniowe wydalenie przez Budapeszt dziesięciu pracowników rosyjskiej ambasady. Węgierski resort dyplomacji podkreślił, że nie jest zainteresowany eskalacją, lecz musiał zareagować na zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.

Wielka Brytania przyjęła 31. pakiet sankcji przeciwko Rosji, obejmujący paliwa kopalne oraz 22 osoby zaangażowane w zbrodnie na ukraińskich cywilach. Londyn wprowadził jednocześnie wyjątek dla Japonii i Korei Południowej, umożliwiając im dalszy import rosyjskich surowców ze Wschodu - podobnie jak uczyniła Unia Europejska w lipcu.

Protesty uczniów we Francji

We Francji policja zatrzymała w ostatnich dniach ponad 620 osób biorących udział w protestach przeciwko sytuacji w szkolnictwie. Uczniowie krytykują źle ułożone plany lekcji, zbyt małą liczbę nauczycieli oraz przegrzane klasy podczas tegorocznych upałów.

Demonstracje rozpoczęły się w regionie Île-de-France, lecz objęły już cały kraj - do starć dochodzi w Paryżu, Bordeaux, Lille, Nîmes i Lyonie. Rannych zostało kilkudziesięciu policjantów i żandarmów, doszło także do ataków na dyrektorów szkół.

W czwartek premier Sébastien Lecornu zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu. Według dziennika „Le Figaro" służby wywiadowcze wskazują, że za radykalizacją protestów stoi skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona Jeana-Luca Mélenchona - tezę tę postawił wcześniej także szef rządu.

Kanał Otwarty Zasubskrybuj
newsletter