Nawrocki zapowiada aktywny drugi rok, ekshumacje na Wołyniu ruszają
Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował w niedzielę w Skawinie, że drugi rok jego urzędowania upłynie pod znakiem intensywnej aktywności i konsekwentnej realizacji przedwyborczych obietnic. Tego samego dnia w polityce międzynarodowej dominowały ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej, incydent z ukraińskim dronem w Bułgarii oraz spór o rozejm w Strefie Gazy.
Nawrocki: aktywna prezydentura i Plan 21
Podczas wizyty w Skawinie w województwie małopolskim prezydent zapowiedział, że nie zamierza ograniczać się do funkcji reprezentacyjnej. Nawiązując do wypowiedzi premiera Donalda Tuska sprzed kilkunastu lat, oświadczył, że nie jest zainteresowany „pilnowaniem żyrandoli”.
Głównym celem głowy państwa pozostaje realizacja tzw. Planu 21, przedstawionego w ubiegłorocznej kampanii wyborczej i zakładającego budowę zamożnej oraz bezpiecznej Polski. Nawrocki przyznał, że dotąd nie wszystkie postulaty udało się wdrożyć, lecz zamierza je konsekwentnie realizować.
W trakcie pierwszego roku urzędowania prezydent podpisał 259 ustaw i zawetował akty prawne, które uznał za niekorzystne między innymi dla podatników. Spotkanie w Skawinie ma zapoczątkować serię wizyt w polskich miastach. Nawrocki podkreślił przy tym konieczność wspierania samorządów przez władze centralne.
Godny pochówek ofiar zbrodni wołyńskiej
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska zapowiedziała, że polskie władze zamierzają zapewnić godny pochówek wszystkim ofiarom ludobójstwa na Wołyniu. Prace poszukiwawcze i ekshumacyjne są prowadzone konsekwentnie od początku 2025 roku.
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej poinformował w sobotę o wydaniu przez właściwą komisję międzyresortową kolejnych zgód na ekshumacje. Prace obejmą Hutę Pieniacką oraz Ujazd. Pod koniec ubiegłego tygodnia zakończono ekshumację w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie odnaleziono szczątki blisko 50 ofiar zbrodni dokonanej przez Ukraińską Powstańczą Armię w 1943 roku.
Zgodnie z komunikatem polskiego Instytutu Pamięci Narodowej pogrzeb ofiar na cmentarzu w Ostrówkach zaplanowano na 30 sierpnia - w 83. rocznicę zbrodni na mieszkańcach tej wsi.
Bułgaria wzywa ambasador Ukrainy po incydencie z dronem
Bułgarskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało na poniedziałek ambasador Ukrainy Olesję Ilaszczuk w związku z wybuchem ukraińskiego drona. Maszyna rozbiła się w miejscowości Kardama w północno-wschodniej Bułgarii, niecały kilometr od stacji kompresorowej gazociągu transbałkańskiego łączącego Turcję, Bułgarię, Rumunię i Ukrainę.
Bezzałogowiec, prawdopodobnie typu Shahed, w sobotę przekroczył najpierw granicę Rumunii, a następnie wleciał w głąb Bułgarii. Nie wykryły go systemy radarowe obu państw - jego hałas usłyszeli dopiero funkcjonariusze rumuńskiej straży granicznej. Według pierwszych ustaleń dron zboczył z kursu wskutek użycia środków walki elektronicznej, a jego celem nie była ani Bułgaria, ani Rumunia.
Ukraińskie MSZ zadeklarowało gotowość do współpracy przy wyjaśnieniu incydentu. Bułgarska prezydent Iliana Jotowa, cytowana przez gazetę „Dnewnik”, skrytykowała wykorzystywanie zdarzenia przez krajowych polityków, wskazując, że priorytetem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa państwu.
Ostrzeżenie Turcji i nowa umowa zbrojeniowa
Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan ocenił, że Rosja może użyć broni atomowej przeciwko Ukrainie, gdy wojna przeniesie się na jej terytorium. Wskazał, że w warunkach wojny na wyniszczenie pojawiają się obawy o istnienie państwa, a Rosja może wówczas sięgnąć po wszelkie dostępne środki.
Według ukraińskiego portalu militarnego Turcja zawarła niedawno porozumienie o dostawach uzbrojenia dla Ukrainy, obejmujące między innymi amunicję kasetową, dwanaście wyrzutni M270 MLRS oraz 70 rakiet balistycznych ATACMS. Transfer wymaga zgody Departamentu Stanu USA. W nocy z soboty na niedzielę ukraińskie drony zaatakowały Biełgorod przy granicy z Ukrainą, raniąc 25 mieszkańców miasta.
Bliski Wschód: bazy Rosji, cieśnina Ormuz i spór o Gazę
Rosja i Syria zakończyły półtoraroczne negocjacje w sprawie statusu rosyjskich baz. W ciągu trzech miesięcy obiekty militarne zostaną przekształcone w centra wspólnych ćwiczeń, a syryjska administracja przejmie kontrolę nad bazą lotniczą Hmejmim i nabrzeżem w porcie Tartus.
Iran uzależnił ponowne otwarcie cieśniny Ormuz od zmiany polityki Stanów Zjednoczonych, domagając się zakończenia blokady portów, wycofania wojsk z Bliskiego Wschodu i odszkodowań. Minister Abbas Arakczi oświadczył, że Teheran nie prowadzi obecnie negocjacji z Waszyngtonem.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu odrzucił 15-punktowy plan pokojowy dla Strefy Gazy przedstawiony przez Donalda Trumpa. Zdaniem szefa rządu izraelskie wojsko nie opuści enklawy, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony. Jak zauważa dziennik „The Guardian”, mimo wcześniejszej akceptacji propozycji przez Hamas nie uzgodniono skutecznego sposobu złożenia broni.