Polska i Rumunia odmawiają Ukrainie pomocy w eksporcie zboża
Polska i Rumunia nie zamierzają dalej wspierać Ukrainy w eksporcie płodów rolnych - podał portal Politico. Decyzja zapada w momencie, gdy rosyjska blokada Morza Czarnego odcina ukraińskich rolników od rynków zbytu i zagraża zasiewom na kolejny rok. Jednocześnie Niemcy zapowiedziały przekazanie Kijowowi miliarda euro na cele wojskowe.
Ukraiński minister rolnictwa Taras Wysocki podczas wizyty w Brukseli zaapelował o wsparcie w eksporcie zboża. Według Politico Kijów nie może już jednak liczyć na pomoc Warszawy i Bukaresztu. Rumuński wicepremier i minister rolnictwa Barna Tánczos stwierdził, że priorytetem jego rządu są interesy krajowych rolników, a władze w Bukareszcie nie są w stanie sprostać temu wyzwaniu ze względów logistycznych.
Podobne stanowisko zajęła Warszawa. Rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury Anna Szumańska zapowiedziała, że rząd nie planuje zmian mających wesprzeć ukraiński eksport produktów rolnych.
Problem narasta wskutek wzajemnych rosyjsko-ukraińskich ataków na Morzu Czarnym, które doprowadziły do blokady ukraińskich portów. Tamtejsze Ministerstwo Rolnictwa ostrzega, że poza granice kraju nie trafi nawet 35 milionów ton zbóż. Ukraina ma dodatkowo potrzebować ponad miliarda dolarów na pokrycie rosnących kosztów transportu.
W ubiegłym tygodniu Rosja zapowiedziała całkowite zablokowanie akwenu dla dostaw paliwa i broni dla Ukrainy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że jego kraj będzie kontynuował działania zmierzające do osiągnięcia tego celu.
Miliard euro z Berlina i ataki na Kijów
Niemcy przekażą Ukrainie miliard euro na wsparcie militarne. Deklaracja padła podczas wizyty kanclerza Friedricha Merza w Kijowie, w trakcie której Rosja zaatakowała infrastrukturę ukraińskiej stolicy, uderzając dronami między innymi w most północny.
Na spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim Merz wezwał Władimira Putina do zakończenia „bezsensownej wojny i barbarzyńskiej agresji”. Kanclerz zadeklarował gotowość do rozmów pokojowych, ale tylko pod warunkiem wstrzymania uderzeń w ludność cywilną.
Niemieckie środki mają zasilić przede wszystkim rozwój produkcji dronów. Berlin dofinansuje też odbudowę ukraińskiego sektora energetycznego kwotą blisko 300 milionów euro. Zełenski poinformował, że podczas rozmów zawarto łącznie 15 niemiecko-ukraińskich porozumień, dotyczących głównie obronności i wspólnych projektów przechwytywania wrogich bezzałogowców - zwłaszcza coraz intensywniej używanych przez Rosję dronów o napędzie odrzutowym.
Według serwisu telewizji Deutsche Welle Berlin i Kijów zamierzają opracować oraz wyprodukować kilka tysięcy takich maszyn przechwytujących. Zdaniem Merza wszelkie wahania w sprawie pomocy działają na niekorzyść Ukrainy.
Protesty w Niemczech przeciwko poborowi
W Berlinie i Stuttgarcie odbyły się manifestacje przeciwników militaryzacji Niemiec i przywrócenia poboru wojskowego. W sobotę w centrum stolicy zgromadziło się nawet 20 tysięcy osób, w większości młodych, związanych z organizacjami Towarzystwa Pokoju i Międzynarodowego Stowarzyszenia Młodzieży.
Uczestnicy skandowali hasła w rodzaju „Bogaci chcą wojny, młodzież chce przyszłości”. Domagali się przekierowania środków ze zbrojeń na edukację, opiekę zdrowotną i usługi publiczne. Pierwszy z protestów przeszedł w piątek pod Bramą Brandenburską, a demonstrację w Stuttgarcie poparło blisko 300 organizacji, w tym katolicki ruch Pax Christi.
Od początku roku Niemcy w wieku 18 lat otrzymują wojskowe ankiety dotyczące gotowości do służby. W razie niewypełnienia wszystkich miejsc w Bundeswehrze parlament ma powoływać kolejnych rekrutów poprzez losowanie.
Japonia protestuje po zatrzymaniu amerykańskiego żołnierza
Tokio złożyło oficjalny protest do Stanów Zjednoczonych po aresztowaniu żołnierza piechoty morskiej podejrzanego o morderstwo. W sobotę rano w hotelu w mieście Naha znaleziono zwłoki 39-letniej kobiety. Zatrzymano 20-letniego wojskowego z bazy lotniczej Futenma.
Premier Sanae Takaichi oświadczyła, że oczekuje od Waszyngtonu współpracy przy dochodzeniu oraz zaprowadzenia ścisłej dyscypliny wśród personelu stacjonującego na Okinawie. Amerykańska piechota morska złożyła kondolencje rodzinie ofiary i zapowiedziała, że poważnie traktuje oskarżenia.
Dziennik „The Japan Times” przypomina, że od 1972 roku japońskie służby zatrzymały ponad 6 tysięcy amerykańskich żołnierzy, oskarżanych najczęściej o gwałty, napaści i jazdę po alkoholu.
Jemen, Hiszpania i susza w Polsce
Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu rozpoczął ofensywę przeciwko Huti. Przewodniczący Rady Przywódczej Raszad al-Alimi ogłosił wznowienie działań zbrojnych i wezwał mieszkańców kontrolowanych terenów, aby trzymali się z dala od bojowników. W odpowiedzi Huti wystrzelili rakiety i drony w kierunku zakładów Saudi Aramco w Rijadzie oraz pól naftowych w regionie Hurajs, informując o blisko 50 saudyjskich nalotach w ciągu 12 godzin.
Hiszpańska policja rozpoczęła likwidację największego obozu dla imigrantów w Ceucie, w którym mieszkało około 3,5 tysiąca obcokrajowców. Operację „Trampolina” uzasadniono zanieczyszczeniem wód przybrzeżnych i niemożnością zapewnienia bezpieczeństwa koczującym. Rząd Pedra Sáncheza chce zakończyć działania do 15 października, dwa dni przed zapowiadaną wizytą króla Filipa VI.
W Polsce 15 z 16 województw obejmie stan zagrożenia hydrogeologicznego, obowiązujący od 1 do 31 października. Jak podaje RMF FM, brak opadów sprawia, że poziom płytkich wód podziemnych w niemal całym kraju - poza warmińsko-mazurskim - spadnie poniżej niskiego stanu ostrzegawczego. Jeszcze w maju ostrzeżenie dotyczyło siedmiu województw, a miesiąc później - czternastu.