Powrót

Prawica sięga po młodych. Nawrocki podważa monopol liberałów

Po latach dominacji liberałów i lewicy w najmłodszej grupie wyborców prawica zaczyna odzyskiwać ten elektorat. Prezydent Karol Nawrocki zorganizował w ośrodku prezydenckim w Juracie spotkanie z młodymi, które stało się bezpośrednią kontrofertą wobec Campusu Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego. Dwa niemal równoległe wydarzenia obnażyły zmianę, która narastała od kilku lat: młodzi przestali być pewnym zapleczem jednego środowiska politycznego.

Dwa światy, dwa wydarzenia

Przez lata podział polskiej sceny wydawał się utrwalony i niepodważalny. Młody wyborca kojarzył się z wielkim miastem, liberalnymi poglądami oraz sympatią do Koalicji Obywatelskiej i Lewicy - to byli "słynni młodzi wykształceni z wielkich ośrodków". Po drugiej stronie stali starsi wyborcy PiS, przywiązani do konserwatyzmu i tradycyjnych wartości, częściej mieszkańcy mniejszych miejscowości.

Ten schemat był dla prawicy trwałym problemem. PiS potrafił wygrywać wybory i mobilizować elektorat, ale - jak wynika z komentarza - "bardzo trudno było mu wejść do tego świata młodych" i uzyskiwać dobre wyniki w najmłodszej grupie.

W tym roku po raz pierwszy Campus Polska Przyszłości nie pozostał bez odpowiedzi. Wydarzenie Trzaskowskiego, które od lat gromadzi młodych wokół polityków liberalnego centrum i lewicy, odbyło się w Olsztynie - z udziałem Donalda Tuska, ministrów i parlamentarzystów, wśród debat, koncertów i warsztatów.

Niemal równocześnie Karol Nawrocki spotkał się z młodymi w Juracie, otwierając ośrodek prezydencki szeroko dla ludzi z zewnątrz. Nie nazwał tego wprost odpowiedzią na Campus, lecz porównanie nasuwa się samo. Prezydent podkreślał, że przyjechał, "żeby posłuchać", wyjść z własnej bańki i dowiedzieć się, co jest dla młodych ważne.

Co pokazują wyniki wyborów

Zmianę widać w danych. W wyborach parlamentarnych 2023 roku, w grupie 18-29 lat, według badania exit poll bezapelacyjnie zwyciężyła Koalicja Obywatelska, przed Lewicą. Trzecia Droga zajęła trzecie miejsce, Konfederacja czwarte, a PiS znalazł się dopiero na piątej pozycji.

Rok 2025 przyniósł przełom. W pierwszej turze wyborów prezydenckich największym beneficjentem wśród najmłodszych okazał się Sławomir Mentzen, a drugie miejsce zajął Adrian Zandberg. Gdyby to ci wyborcy przesądzali o wyniku, druga tura toczyłaby się między tymi dwoma kandydatami. Trzaskowski był trzeci, Nawrocki czwarty.

W drugiej turze - według exit poll - w grupie 18-29 lat wygrał Karol Nawrocki, pokonując Rafała Trzaskowskiego. Skalę zwrotu widać w zestawieniu z 2020 rokiem, gdy w tej samej grupie Trzaskowski pokonał Andrzeja Dudę w stosunku 64 do 36. Pięć lat wcześniej w pierwszej turze wśród młodych wygrywał Trzaskowski, przed Krzysztofem Bosakiem i Szymonem Hołownią; urzędujący prezydent był czwarty.

Autorka komentarza zastrzega jednak, że to nie oznacza przepływu młodych z Koalicji Obywatelskiej do PiS. Kluczową rolę odegrała Konfederacja i sam Mentzen, a młodzi zaczęli szukać czegoś poza duopolem, który rządzi sceną od lat.

Bunt przeciw starej polityce

Czy wynik drugiej tury oznacza, że młodzi nagle stali się prawicowi? W ocenie komentarza - nie. Byli przede wszystkim "przeciwko starej polityce", przeciwko sporowi PiS z Platformą, przeciwko establishmentowi. Kandydatem pierwszego wyboru prawicowej młodzieży był Mentzen; Nawrocki zyskał ich głosy dopiero w drugiej turze, jako alternatywa wobec Trzaskowskiego.

Atutem Nawrockiego był status kandydata spoza polityki. Mógł się reklamować jako kandydat obywatelski i "jawił się trochę jako ktoś spoza tego politycznego systemu" - co, zdaniem autorki, zjednało mu część najmłodszych.

Wcześniej mechanizm dotarcia do tej grupy pokazała Konfederacja. Kampania Mentzena opierała się na internecie, jego materiały w mediach społecznościowych były najlepiej oglądane i mocno angażujące. Młodzi, jak zauważa komentarz, "nie konsumują polityki w taki sam sposób jak ich rodzice" - żyją na TikToku, Instagramie, YouTubie oraz w krótkich formach wideo i podcastach.

Politycy prawicy młodszego pokolenia zaczęli to rozumieć i sprawniej korzystać z narzędzi bezpośredniego dotarcia. Nawrocki, według autorki, "przestał traktować młodych jako problem dla prawicy" - problem, którego PiS przez lata nie potrafił rozwiązać.

Lekcja, której PiS nie odrobił

W szeregach PiS istniała świadomość słabości. Politycy tej partii przyznawali, że mają "problem z młodymi", bo głosują na nich głównie starsi wyborcy. Podejmowano próby, lecz rzadko przynosiły sukces.

Częścią tego myślenia było lekceważenie. Starsi politycy powtarzali, że młodzi są naiwni, ulegają liberalnym mediom, a "kiedyś dorosną, to zmądrzeją i będą głosować na prawicę". Autorka komentarza uznaje takie podejście za bezużyteczne w bieżącej polityce.

Zaplecze prezydenta obrało inną drogę. Wydarzenie w Juracie - z panelami dyskusyjnymi i rozmaitymi aktywnościami - pomyślano jako próbę odpowiedzi na oczekiwania młodych i rozpoczęcia z nimi dialogu. To, zdaniem komentarza, "lekcja, której PiS nigdy nie chciał odrobić", a próżnię po prawej stronie zapełniła wcześniej Konfederacja.

Autorka przyznaje, że przez lata dziwiła się, iż prawica nie potrafiła stworzyć kontroferty wobec Campusu Trzaskowskiego. Nawrocki jako pierwszy próbuje zagospodarować to pole "z podobnym rozmachem, skalą i pomysłem".

Front na najbliższe lata

Otwarte pozostaje pytanie, czy Jurata była jednorazowym gestem wizerunkowym, czy początkiem trwałej strategii. Ośrodek prezydencki zapowiada kontynuację spotkań z młodzieżą - w Juracie i w innych formułach.

Wyzwaniem jest zmienność tego elektoratu. Najmłodsi wyborcy potrafią zmieniać sympatie: głosowali na Trzaskowskiego w 2020 roku, na KO, Lewicę i Trzecią Drogę w 2023 roku, na Mentzena i Zandberga w 2025 roku, a w drugiej turze część z nich dała zwycięstwo Nawrockiemu.

Ta labilność odróżnia ich od "zabetonowanych" elektoratów PiS i Koalicji Obywatelskiej, między którymi - jak zauważa komentarz - niemal nie ma przepływów. Jednocześnie właśnie ona sprawia, że młodzi są trudni do trwałego pozyskania.

Autorka przewiduje, że walka o młode pokolenie stanie się jednym z najważniejszych frontów polskiej polityki, zwłaszcza w perspektywie wyborów 2027 roku. Dzisiejsi debiutanci wyborczy wkrótce będą zakładać rodziny, kupować mieszkania i prowadzić firmy, podejmując coraz bardziej dojrzałe decyzje polityczne.

Problem, przed którym stanął PiS, dotyka już Koalicji Obywatelskiej - jej elektorat również koncentruje się w starszych grupach wiekowych, a wśród młodszych traci na atrakcyjności. W ocenie komentarza to, kto zdobędzie "klucz do serc i do umysłów tych młodych wyborców", może zbudować przewagę polityczną na całe dekady.