Powrót

Spór o Trybunał Konstytucyjny: prezydent przeszedł przez policyjny kordon

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny gwałtownie eskalował w weekend, gdy sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie władzy w instytucji, a prezydent Karol Nawrocki odwołał zagraniczną wizytę, by przedostać się do siedziby Trybunału w Warszawie. Premier Donald Tusk zapowiada, że nie pójdzie na kompromis w sprawie sędziów, podczas gdy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek deklaruje wznowienie orzekania Trybunału w najbliższych tygodniach.

W piątek wieczorem na stronie internetowej instytucji pojawił się komunikat o miesięcznym zawieszeniu prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Równocześnie Korwin-Piotrowska, wybrana do Trybunału w marcu, ogłosiła przejęcie władzy w tym organie.

Prezydent Nawrocki w reakcji na sytuację zawrócił samolot i odwołał oficjalną wizytę w Senegalu. Po wylądowaniu w Warszawie spotkał się w Pałacu Prezydenckim z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, a następnie udał się do siedziby Trybunału. Kilkadziesiąt minut po północy przeszedł przez ustawiony wokół budynku policyjny kordon.

Przepychanka w drzwiach Trybunału

W drzwiach instytucji doszło do przepychanki z udziałem między innymi prezydenta i Korwin-Piotrowskiej. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz stwierdził, że „uzurpatorzy” próbowali uniemożliwić wejście głowie państwa i naruszyli jego nietykalność. Wybrany we wrześniu do Trybunału Maciej Berek zarzucił z kolei prezydentowi siłowe wtargnięcie do budynku.

Przebywając w siedzibie Trybunału, Nawrocki powiedział Korwin-Piotrowskiej, Berkowi i Krystianowi Markiewiczowi, że w rzeczywistości nie są oni jego sędziami. Cała trójka po wybraniu przez Sejm nie złożyła ślubowania w obecności głowy państwa, dlatego - zdaniem prezydenta i Święczkowskiego - nie może objąć stanowisk w Trybunale.

Po opuszczeniu budynku Nawrocki napisał na portalu X o próbie siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. Na sobotnie popołudnie zwołał konsultacje z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. W Pałacu Prezydenckim nie pojawiły się delegacje Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, a większość obecnych polityków miała opowiedzieć się za resetem całej instytucji.

Stanowiska rządu i prezydenta

W sobotę wieczorem premier Tusk wygłosił telewizyjne orędzie. Powiedział, że Trybunał Konstytucyjny w obecnym kształcie nie jest prawdziwym sądem, za co mają odpowiadać rządy Prawa i Sprawiedliwości. Według szefa rządu sędziowie wybrani przez Sejm zostali zaatakowani przy próbie rozpoczęcia pracy, dlatego kompromis w sprawie reformy nie jest możliwy.

Minister Żurek zapowiedział w niedzielę, że Trybunał ma rozpocząć orzekanie w ciągu najbliższych tygodni. Pierwsze rozprawy powinny jego zdaniem dotyczyć wniosków o uchylenie immunitetów Święczkowskiego i Sochańskiego oraz przyszłorocznego budżetu instytucji. Odnosząc się do piątkowych wydarzeń, minister stwierdził, że wobec incydentów dotyczących prezydenta powinny zostać wyciągnięte konsekwencje prawnokarne. Kancelaria prezydenta zapowiada własne zawiadomienia w sprawie naruszenia nietykalności Nawrockiego.

Komisarz Unii Europejskiej do spraw demokracji, sprawiedliwości i praworządności Michael McGrath powiedział portalowi Politico, że Trybunał musi działać zgodnie z polską ustawą zasadniczą i europejskim orzecznictwem, a wybór jego sędziów pozostaje wyłączną kompetencją Sejmu.

Policja broni swoich działań

Komendant główny policji generał Marek Boroń zapewnił, że działania funkcjonariuszy pod Trybunałem są legalne. Odpowiedział w ten sposób na pismo związku zawodowego Policyjna Solidarność, który domagał się wyjaśnień, wskazując na niewpuszczanie parlamentarzystów oraz konieczność przeciskania się prezydenta przez kordon.

Generał Boroń napisał, że obecność funkcjonariuszy była konieczna wobec zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego. Podkreślił, że polecenie wydania pistoletów maszynowych nie wiązało się z kwestią Trybunału, lecz z przygotowaniem służb na próby destabilizacji kraju podejmowane przez służby ze wschodu. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński na portalu X pochwalił policjantów i skrytykował polityków, którzy jego zdaniem dopuszczają się manipulacji na temat postępowania funkcjonariuszy.

Protesty i ataki za granicą

Niemieckie pokolenie Z dołączyło do trwających od tygodni europejskich protestów. Manifestacje odbyły się w 34 miastach, największe w Berlinie, Frankfurcie, Kolonii i Hamburgu, pod hasłem sprzeciwu wobec rosnących kosztów życia, cięć w edukacji i przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. We Frankfurcie, według telewizji Deutsche Welle, rannych zostało blisko 100 policjantów.

Na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że rosyjskie ataki pozbawiły prądu setki tysięcy rodzin w kilku obwodach. Siły powietrzne Ukrainy przekazały, że zestrzeliły 371 z 433 wystrzelonych dronów. Wojska ukraińskie uderzyły z kolei w rafinerię w Kstowie w obwodzie niżnonowogrodzkim.

Rosyjska FSB zatrzymała nastolatka podejrzanego o planowanie zamachu na moskiewskie muzeum Carycyno. Służby miały otrzymać ostrzeżenie od ambasady Stanów Zjednoczonych.

Osobna analiza agencji Associated Press wskazuje, że Iran podczas 115 ataków na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie priorytetowo niszczył systemy wczesnego ostrzegania. W Katarze poważnie uszkodzono radar wart 1,1 miliarda dolarów, a najczęściej atakowanym krajem był Kuwejt. Zdaniem analityków sytuacja wymusi na armii USA dostosowanie się do zmieniającej się rzeczywistości operacyjnej.

Kanał Otwarty Zasubskrybuj
newsletter