Stała baza wojsk USA w Polsce możliwa już w 2029 roku
Stała baza Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych może powstać w Polsce już w 2029 roku - wynika z informacji przekazanych „Rzeczpospolitej” przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Warunkiem jest szybkie przygotowanie infrastruktury oraz decyzja strony amerykańskiej o liczbie i rodzaju rozmieszczonych wojsk.
Według BBN skalę przedsięwzięcia można porównać do budowy niewielkiego miasta. Poza obiektami wojskowymi potrzebna będzie infrastruktura dla rodzin żołnierzy oraz osób obsługujących bazę. Znaczną część kosztów inwestycji ma ponieść Polska.
Rozmowy trwają od dłuższego czasu. Donald Trump poinformował niedawno o „znacznych postępach” w kierunku utworzenia stałej bazy US Army, a Karol Nawrocki mówił o trwającym wyborze infrastruktury i wizycie amerykańskich konsultantów. Nie przesądzono jednak ani lokalizacji, ani liczebności kontyngentu - kluczowa pozostaje ostateczna decyzja administracji USA. Polskie władze podkreślają, że realizacja projektu wymaga współpracy prezydenta, rządu i strony amerykańskiej.
Alarm przy bazie RAF Fairford
Brytyjska policja zatrzymała w nocy z soboty na niedzielę pięciu mężczyzn w pobliżu bazy RAF Fairford w hrabstwie Gloucestershire. Są podejrzani o przygotowywanie ataku terrorystycznego oraz przestępstwa związane z materiałami wybuchowymi. Śledztwo prowadzą jednostki antyterrorystyczne.
Około 45 minut po północy policja otrzymała zgłoszenie o trzech podejrzanych pojazdach zmierzających w kierunku bazy. Na miejsce skierowano uzbrojonych funkcjonariuszy, a wojskowi saperzy rozpoczęli sprawdzanie pojazdów. W pobliskiej miejscowości Whelford ewakuowano część mieszkańców, a w rejonie bazy wprowadzono blokady dróg.
RAF Fairford to brytyjska baza wykorzystywana przez Siły Powietrzne USA. W ostatnich miesiącach startowały stamtąd amerykańskie bombowce uczestniczące w uderzeniach na cele w Iranie, co nadaje obiektowi szczególne znaczenie strategiczne. Już w sobotę podniesiono tam poziom zabezpieczeń - obserwatorzy informowali o wzmacnianiu bram i rozproszeniu samolotów. Brytyjskie służby zastrzegają, że śledztwo jest na wczesnym etapie i nie przesądzają celu zatrzymanych.
Licencje na rakiety do Patriotów dla Ukrainy
Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek, że Donald Trump zgodził się przekazać Ukrainie licencje na produkcję rakiet do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. To istotny krok w kierunku samodzielnego uzupełniania zapasów amunicji dla jednego z najważniejszych systemów obrony powietrznej.
Ukraina od dawna zabiega o zwiększenie liczby systemów Patriot i dostaw pocisków, szczególnie ważnych przy przechwytywaniu rosyjskich rakiet balistycznych, wobec których inne systemy mają ograniczone możliwości. Sama licencja nie oznacza jednak natychmiastowego startu produkcji - konieczne będą uzgodnienia techniczne, przygotowanie zakładów, budowa łańcuchów dostaw oraz dostęp do komponentów. Portal Defence24 zwraca uwagę, że podobny proces w Japonii trwał kilka lat.
W grze może być również Polska. Warszawa wcześniej proponowała, aby produkcja pocisków dla Ukrainy odbywała się na jej terytorium, bezpieczniejszym niż obszar objęty wojną. Polski przemysł dysponuje już pewnymi zdolnościami związanymi z pociskami PAC-3, a decyzja o ewentualnym centrum serwisowym Patriot w Polsce ma zapaść w najbliższym czasie.
Wymiana uderzeń z dala od frontu
Rosja przeprowadziła w nocy z piątku na sobotę kolejny zmasowany atak dronowy, używając - według ukraińskich sił powietrznych - 173 bezzałogowców różnych typów. Ukraina poinformowała o zneutralizowaniu 134 z nich, a trafienia odnotowano w 19 lokalizacjach. Jednym z głównych celów ponownie był Kijów, gdzie zginęli ludzie, a w stolicy doszło m.in. do pożaru budynku biurowego.
Ukraina kontynuowała własną kampanię uderzeń dalekiego zasięgu. W sobotę drony trafiły m.in. rafinerię w Ilsku w Kraju Krasnodarskim, gdzie wybuchł pożar. Rosyjskie władze przekazały, że w wyniku jednego z ataków zginęły trzy osoby, a dwie zostały ranne. Coraz większa część wojny toczy się z dala od linii frontu, a szczególnym celem Ukrainy pozostaje rosyjska infrastruktura paliwowa.
Trump odrzuca ofertę Iranu, Szwajcaria broni neutralności
Donald Trump miał odrzucić irańską propozycję siedmiodniowego rozejmu i ponownego otwarcia cieśniny Ormuz - poinformował „Wall Street Journal”, powołując się na urzędników administracji. Teheran oferował otwarcie cieśniny i wznowienie rozmów o programie nuklearnym w zamian za zniesienie blokady portów, lecz Biały Dom uznaje, że presja ekonomiczna przynosi rezultaty. Według gazety rozważany jest scenariusz wznowienia bombardowań Iranu po listopadowych wyborach w USA.
W niedzielnym referendum Szwajcarzy odrzucili zaostrzenie zasad neutralności - około 70 procent głosujących sprzeciwiło się wpisaniu do konstytucji restrykcyjniejszej definicji. Inicjatywa zakładała ograniczenie sankcji gospodarczych i współpracy z NATO. Przeciwko zmianom opowiadały się rząd i parlament. Wynik oznacza, że Berno zachowa dotychczasową swobodę w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa.
Sportowym akcentem weekendu był triumf polskich siatkarzy. Biało-Czerwoni pokonali w finale mistrzostw Europy Francję 3:1, obronili tytuł i zapewnili sobie bezpośrednią kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku. Najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju został Wilfredo León.