Trump ogłasza energetyczny rozejm Rosji i Ukrainy, Kijów zaskoczony
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił w niedzielę na portalu Truth Social zawarcie energetycznego zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą. Obie strony miały zgodzić się na przerwanie wzajemnych ataków na obiekty sektorów energetycznych ze skutkiem natychmiastowym. Zapowiedź padła dwa dni po tym, jak Waszyngton i Moskwa porozumiały się w sprawie dostaw oleju napędowego - czym Trump wywołał ostrą reakcję Kijowa.
Rozejm, o którym Zełenski nie wiedział
Trump oświadczył, że liczy na dotrzymanie umowy przez obie strony. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział jednak portalowi Axios, że rozejm ogłoszony przez amerykańskiego przywódcę jest dla niego nowością. Zastrzegł, że jego kraj może zgodzić się na wstrzymanie własnych ataków, jeśli porozumienie będzie przestrzegane również przez Rosję.
Jak przypomina portal Kyiv Independent, Trump już wcześniej ogłaszał podobne umowy, lecz żadna z nich dotąd nie weszła w życie. Tylko w ubiegłym tygodniu siły zbrojne Ukrainy przeprowadziły pięć operacji wymierzonych w rosyjskie rafinerie.
Spór o zawieszenie sankcji na rosyjską ropę
W piątek Trump rozmawiał telefonicznie z Władimirem Putinem. Przywódcy ustalili, że Rosja dostarczy na rynek 4,8 mln ton oleju napędowego - 300 tys. ton od razu, 500 tys. ton w listopadzie, następnie 1 mln ton, a pozostałe 3 mln ton w krótkim czasie. Do kwietnia przyszłego roku zawieszone zostaną amerykańskie sankcje na rosyjski olej napędowy.
Decyzję skrytykował Zełenski, który uznał zawieszenie sankcji za inwestycję w wojnę. Jego zdaniem Rosja wykorzysta pieniądze ze sprzedaży oleju napędowego do sfinansowania działań zbrojnych.
W odpowiedzi Trump stwierdził w sobotę, że Ukraina powinna przeprowadzić wybory prezydenckie i wyłonić nową głowę państwa. Według amerykańskiego prezydenta Zełenski wielokrotnie mógł zawrzeć umowę kończącą wojnę, lecz tego nie zrobił, a Putin w piątkowej rozmowie wyraził chęć zakończenia konfliktu. Ukraiński przywódca w rozmowie z ABC News zadeklarował gotowość do wyborów - po wynegocjowaniu przez Trumpa dwumiesięcznego zawieszenia broni.
Zatrzymanie podejrzanego o planowanie zamachu na Tuska
Polska policja zatrzymała mężczyznę, który miał planować zamach na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. O swoich zamiarach poinformował drogą elektroniczną. Z treści wiadomości ujawnionej przez Polsat News wynika, że podejrzany miał kontaktować się z bliżej nieokreśloną radykalną organizacją, poszukującą osób gotowych do przeprowadzenia zamachu z użyciem broni palnej.
Zgłoszenie przekazano policji w nocy z soboty na niedzielę. Zatrzymany miał grozić liderom Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w mailu wysłanym do Służby Ochrony Państwa. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka powiedziała dziennikowi „Fakt”, że osoba ta była już wcześniej notowana przez policję.
Premier i szef MON podziękowali policjantom na portalu X za szybkie i zdecydowane działanie. Przedstawiciele najważniejszych służb spotkali się w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. We wrześniu za kierowanie gróźb karalnych pod adresem premiera aresztowano dwóch mężczyzn - z województwa dolnośląskiego i podkarpackiego.
Kontrole w szkołach i debata o przemocy
Pod koniec ubiegłego tygodnia podczas kontroli w szkołach zatrzymano 117 osób, głównie w wieku od 13 do 19 lat. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że w placówkach edukacyjnych przeprowadzono około 65 tysięcy kontroli. Zatrzymani mieli przy sobie niebezpieczne narzędzia lub grozili w internecie atakami.
Działania są reakcją na wydarzenia w Ostrołęce i w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Premier Tusk podczas niedzielnej odprawy ocenił, że na świecie rośnie zainteresowanie przemocą, a fascynacja agresją „stała się swojego rodzaju modą”, która nie ma bezpośredniego związku z poglądami politycznymi. Zaapelował, by nie mylić wolności słowa z promowaniem agresji, i skrytykował postulaty szerszego dostępu do broni palnej. W tym tygodniu prezydent Karol Nawrocki ma rozpatrzyć uchwaloną w czwartek ustawę o bezpieczeństwie w sieci.
Starania o członkostwo Polski w G20
Departament Stanu USA ogłosił, że będzie zabiegał o stałe członkostwo Polski w grupie G20. Stany Zjednoczone, sprawujące obecnie prezydencję, chcą ją wykorzystać do przyznania Warszawie pełnego statusu. Polska uczestniczy w pracach formatu dzięki amerykańskiemu zaproszeniu po usunięciu z grupy Republiki Południowej Afryki.
Departament Stanu pochwalił polskie osiągnięcia gospodarcze i rosnącą pozycję międzynarodową. Jak zauważa RMF FM, rozszerzenie wymagałoby jednomyślności państw G20 - także zgody Rosji. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz wskazał, że alternatywą może być status stałego gościa lub obserwatora. Kolejny szczyt G20 odbędzie się w grudniu w Miami.
Pozostałe wydarzenia
Jemeńscy Huti przeprowadzili kolejne ataki na Arabię Saudyjską. W niedzielę uderzyli w lotnisko w Rijadzie, wywołując pożar terminalu pasażerskiego; dzień wcześniej w podobnym ataku zginęło 12 osób, a 309 zostało rannych. Napięcie wzrosło także w cieśninie Ormuz, gdzie - według doniesień - tankowiec uderzył w minę, a USA unieruchomiły statek pod banderą Panamy.
MSWiA ocenia, że samorządy zbyt wolno wydają niemal 10 miliardów złotych przeznaczonych na budowę i remonty schronów w ramach programu ochrony ludności, którego łączny koszt sięga około 34 miliardów złotych. W ubiegłym tygodniu rząd przyjął nową, pięcioletnią wersję programu o wartości ponad 102 miliardów złotych.
Pokojową Nagrodę Nobla otrzymała Navi Pillay - była wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka i była prezes Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy, prawniczka z Republiki Południowej Afryki, nagrodzona za działania na rzecz pokoju i prawa międzynarodowego oraz ścigania zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.