Zełenski proponuje Putinowi bezpośrednie spotkanie. Waszyngton szykuje nowy pakiet pomocy
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w liście otwartym zaproponował Władimirowi Putinowi bezpośrednie rozmowy w neutralnym kraju, których celem byłoby wypracowanie warunków porozumienia kończącego trwającą ponad cztery lata wojnę. Termin spotkania miałby wyznaczyć sam przywódca Rosji, a w negocjacjach kluczową rolę odegrałyby Stany Zjednoczone i Unia Europejska.
Zełenski podkreślił, że ewentualne porozumienie musi gwarantować, iż konflikt nie wybuchnie ponownie, a jego kształt powinien opierać się na obecnej linii frontu. Ukraiński prezydent wezwał Moskwę do porzucenia maksymalistycznych żądań, przypominając, że Rosji nie udało się zająć Kijowa, a międzynarodowe sankcje odbiły się na jej gospodarce. Sami Rosjanie - jak ocenił - coraz krytyczniej patrzą na trwającą wojnę.
Amerykański pakiet pomocy i impas w negocjacjach
Ukraina ma otrzymać od Stanów Zjednoczonych pakiet wsparcia wojskowego wart kilkaset milionów dolarów. Środki popłyną z programu Ukraine Security Assistance Initiative, który pozwala Departamentowi Wojny USA na zakup uzbrojenia od krajowych producentów. Zełenski w liście do Donalda Trumpa apelował zwłaszcza o pociski do systemów obrony powietrznej - ich zapasy wyczerpują się z powodu intensywnych ataków rakietowych i dronowych.
Sekretarz stanu Marco Rubio tłumaczył opóźnienia w dostawach „biurokratycznymi procesami” i zapowiedział „dobre wieści” dla Kijowa. Jednocześnie ostrzegł, że Ukrainę czeka kolejna trudna zima, zwłaszcza ze względu na problemy z produkcją energii elektrycznej. Inwazję Rosji nazwał „strategiczną katastrofą”, która nie przyniesie Moskwie zwycięstwa militarnego, ale przyznał, że koordynowane przez Waszyngton negocjacje pokojowe utknęły w martwym punkcie. Rubio wskazał w tym kontekście na ukraiński atak na Petersburg, gdzie odbywa się forum ekonomiczne organizowane pod patronatem Putina.
Sankcje UE wobec chińskich firm i kwestia Grenlandii
Unia Europejska planuje objęcie sankcjami czterech chińskich przedsiębiorstw, które mają pomagać Rosji w omijaniu dotychczasowych restrykcji - informuje Politico. Firmy są oskarżane o wspieranie tzw. floty cieni umożliwiającej eksport rosyjskiej ropy oraz o dostarczanie środków chemicznych i komponentów do produkcji sprzętu wojskowego. Sprawa stanie na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych 15 czerwca. Analogiczne sankcje miałyby objąć pięć firm ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, trzy z Turcji i jedną z Azerbejdżanu.
Marco Rubio zapowiedział równocześnie, że Stany Zjednoczone prowadzą zaawansowane rozmowy z Danią i Grenlandią o zwiększeniu obecności wojskowej na wyspie. Według sekretarza stanu Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla budowy systemu obrony przeciwrakietowej. Wyspa - jak zastrzegł - „na razie pozostaje częścią Danii”, choć Donald Trump wielokrotnie sygnalizował zainteresowanie przejęciem nad nią pełnej kontroli.
Polski deficyt handlowy z Chinami i propozycja Tuska
Wartość chińskiego importu do Polski była w 2024 roku osiemnastokrotnie wyższa od polskiego eksportu do Państwa Środka. Według raportu Związku Pracodawców Asian Forum, przedstawionego polsko-chińskiej grupie parlamentarnej, Chiny sprzedały Polsce towary za 57,9 mld euro, podczas gdy polski eksport wyniósł zaledwie 3,1 mld euro. Deficyt sięgnął niemal 54,8 mld euro wobec 47,5 mld rok wcześniej. Szczególnie wyraźny spadek dotyczy sektora rolno-spożywczego, m.in. z powodu chińskiego embarga na polską wołowinę.
Premier Donald Tusk zaproponował z kolei budowę pomnika Tadeusza Mazowieckiego przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów oraz „wielki marsz patriotów” 4 czerwca 2027 roku. W przyszłym roku przypada setna rocznica urodzin pierwszego niekomunistycznego premiera. W skład komitetu budowy mieliby wejść wszyscy żyjący byli szefowie rządu, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński.