Zarobki lekarzy pod kontrolą, Szwecja zaostrza politykę imigracyjną, obecność wojsk USA
Rząd bierze pod lupę zarobki lekarzy po aferze ze stołecznym anestezjologiem
Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy, który ma umożliwić Ministerstwu Zdrowia i Narodowemu Funduszowi Zdrowia gromadzenie szczegółowych danych o wynagrodzeniach lekarzy. Decyzja zapadła po ujawnieniu przez portal 0.pl, że anestezjolog w trakcie specjalizacji wykazał 1,6 mln zł dochodu rocznego, pracując średnio 331 godzin miesięcznie.
Premier Donald Tusk uznał doniesienia dotyczące lekarza i radnego warszawskiej dzielnicy Ursus Dawida Kacprzyka za niepokojące. Dotychczas resort zdrowia oraz NFZ nie miały dostępu do informacji o zarobkach w poszczególnych placówkach, co utrudniało wycenę procedur medycznych.
Nowe przepisy upoważnią Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji do zbierania danych na podstawie numerów PESEL medyków. W zamierzeniu rządu pozwoli to na rzetelniejszą wycenę procedur oraz wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
Z analiz dziennikarzy 0.pl wynika, że 28-letni medyk ze Szpitala Południowego w Warszawie wielokrotnie w trakcie rzekomych dyżurów występował w mediach, spotykał się z politykami i wypełniał mandat radnego. Stołeczne władze rozpoczęły kontrolę w Szpitalu Południowym oraz w innych placówkach ochrony zdrowia, a Naczelna Rada Lekarska złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej.
Sam Kacprzyk w związku z aferą zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych skandali w ochronie zdrowia ostatnich miesięcy i bezpośrednim impulsem do prac legislacyjnych nad systemowym nadzorem nad zarobkami w sektorze.
Tusk przyspiesza w sprawie stałej bazy USA
Równolegle rząd przyjął uchwałę w sprawie utworzenia stałej bazy sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Polsce. Dokument zobowiązuje wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza do przeprowadzenia przygotowań finansowych, infrastrukturalnych i logistycznych oraz upoważnia go do bezpośrednich rozmów ze stroną amerykańską.
Premier Tusk argumentował, że Polska nie może biernie czekać na decyzję administracji Donalda Trumpa i musi już teraz stworzyć warunki do przyjęcia żołnierzy USA. Temat amerykańskiej obecności wojskowej był również przedmiotem niedawnej rozmowy prezydenta Karola Nawrockiego z jego amerykańskim odpowiednikiem podczas wizyty w Waszyngtonie.
Rozmowy pokojowe z Rosją możliwe latem
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul oświadczył podczas szczytu G7 we Francji, że negocjacje pokojowe kończące wojnę rosyjsko-ukraińską mogą rozpocząć się już tego lata. W jego ocenie żadna ze stron nie jest obecnie w stanie zyskać przewagi na polu walki.
Donald Trump po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim nazwał sytuację na Ukrainie "szaleństwem" i zasugerował możliwość ponownego nałożenia sankcji na rosyjskie koncerny naftowe. Ograniczenia zawieszono w marcu, by złagodzić skutki kryzysu paliwowego wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem. Państwa G7 zadeklarowały kontynuację dostaw sprzętu wojskowego i amunicji do systemów obrony powietrznej dla Kijowa.